Edge działa teraz znacznie szybciej. To co, przesiadka?

Piotr MalinowskiSkomentuj
Edge działa teraz znacznie szybciej. To co, przesiadka?

Microsoft poinformował o usprawnieniu swojej internetowej przeglądarki. Edge powinien działać teraz znacznie szybciej – zwłaszcza w obrębie kilku poszczególnych sekcji. Użytkownicy zauważą również wzrost responsywności podczas ładowania odwiedzanych witryn. Wykonane kroki mają skutecznie zachęcić konsumentów do rezygnacji z używania alternatywnych programów. To jednak nie koniec działać amerykańskiego koncernu – nadchodzą kolejne przydatne aktualizacje.



Edge jeszcze nigdy nie działał tak szybko

Trzeba przyznać, że ostatnio jesteśmy świadkami szeregu dobrych wiadomości dotyczących tytułowej usługi. Mieszkańcy krajów członkowskich Unii Europejskiej nareszcie zostaną uwolnieni od irytujących reklam wyświetlanych podczas próby pobrania m.in. Chrome. Dotychczas producent na każdym kroku błagał o danie szansy swoim rozwiązaniom. Mają one cechować się bowiem większą dbałością o prywatność danych.

Nie od dziś wiemy o trwającej przesiadce na framework WebUI 2.0 – proces ten przeprowadzany jest seriami, więc regularnie dowiadujemy się o poprawie optymalizacji popularnej przeglądarki. Firma dała teraz znać o osiągnięciu kolejnego kamienia milowego. Rozpoczęcie renderowania pierwszych części odwiedzanej witryny (tekst, zdjęcia, elementy interfejsu) zajmuje teraz mniej niż 300 milisekund. Jak wynika z przeprowadzanych badań, wynik powyżej 400 milisekund negatywnie wpływa na ogólną satysfakcję użytkowników.



Edge (Windows) – sprawdź czy faktycznie jest szybciej

Nic zatem dziwnego, że Microsoft chwali się tym osiągnięciem. Każda pozytywna zmiana jest przecież godna uwagi, amerykański gigant wciąż chce angażować coraz więcej aktywnych internautów. Obecnie udział przeglądarki Edge wynosi mniej więcej 5%, liderem jest oczywiście Chrome mający pod sobą około 68% konsumentów. Konkurencja rzecz jasna nie śpi, często pojawiają się zapowiedzi kolejnych usług napędzanych funkcjami AI.

Planujecie dokonać przesiadki?

To oczywiście nie wszystkie usprawnienia. WebUI 2.0 występuje już wewnątrz kilkunastu sekcji przeglądarki. Mowa przede wszystkim o sekcji pobranych plików, historii przeglądania. Szybciej otwiera się także prywatna karta, a także zakładka ustawień. Nadchodzące miesiące mają natomiast upłynąć na poprawie doświadczeń w obrębie podglądu druku oraz obsługiwanych rozszerzeń. Producent chwali się ogólnym wzrostem wydajności na poziomie około 40 procent, co robi spore wrażenie.

Mimo wszystko trudno wyobrazić sobie przejęcie rynku przeglądarek przez Edge – chodzi raczej o odklejenie łatki usługi służącej wyłącznie do pobrania Chrome. Nie pomagają jednak w tym wszystkim liczne funkcje AI, które głównie irytują przeciętnych konsumentów. Kto wie, być może wkrótce dojdzie do jakiegoś przełomu?

Korzystacie z przeglądarki Edge czy raczej preferujecie inne rozwiązania? Jeśli tak, to stawiacie na popularne narzędzia czy te z gatunku niszowych?


Źródło: Microsoft / Zdjęcie otwierające: Microsoft

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.