Edge ochroni przed przerażającym scamem. Oto koniec scareware

Piotr MalinowskiSkomentuj
Edge ochroni przed przerażającym scamem. Oto koniec scareware

Internetowa przeglądarka Edge zyska wkrótce niezwykle przydatną funkcjonalność. Mowa o narzędziu „scareware blocker” napędzanym przez sztuczną inteligencję. Microsoft chce w ten sposób walczyć z niezwykle starym i wciąż popularnym rodzajem cyfrowych oszustw. Najwyraźniej sporo osób wciąż nabiera się na fałszywe komunikaty informujące o rzekomym wykryciu zagrożenia na ich komputerze. Stamtąd bardzo prosta i krótka droga do zainstalowania złośliwego programu lub przelania pieniędzy oszustom.



Edge zacznie jeszcze skuteczniej chronić przed scamem

Sieć wciąż zapełniona jest witrynami cierpliwie oczekującymi na wizytę naiwnych lub nieświadomych konsumentów. Nic więc dziwnego, że narzędzia chroniące przed takimi zagrożeniami cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Mowa nie tylko o rozszerzeniach, antywirusach, ale też samych przeglądarkach oferujących wbudowane narzędzia minimalizujące szansę na padnięcie ofiarą cyberprzestępców. Już wkrótce Edge jeszcze poważniej podejdzie do tematu.

Pierwszy raz o „scareware blocker” usłyszeliśmy w listopadzie ubiegłego roku. Wtedy też technologiczny gigant dał znać, iż pracuje nad implementacją tego rozwiązania. Teraz trafiło ono do poglądowej wersji przeglądarki, gdzie chętni użytkownicy przetestują czy wdrożone mechanizmy faktycznie działają. Mają one wykorzystywać uczenie maszynowe, by identyfikować całkowicie nowe złośliwe witryny – nawet takie, które jeszcze nigdy nie zostały wykryte oraz zgłoszone. Brzmi niezwykle ambitnie.



Mamy więc do czynienia z dodatkowym poziomem bezpieczeństwa na łamach systemu Microsoft Defender SmartScreen zajmującego się znajdowaniem podejrzanej aktywności w obrębie odwiedzanych stron internetowych. Nadchodzący „scareware blocker” ma uniemożliwić otwarcie pełnoekranowego scamu, który działa przede wszystkim na osoby niezaznajomione z technologią. Są one nieświadome tego, co należy w danym momencie zrobić (nacisnąć ESC), więc istnieje spora szansa, że podążą za wskazówkami oszustów zachęcających do przelania pieniędzy lub pobrania specjalnego programu.

Oszuści stracą zajęcie?

Microsoft wykorzystał rzekomo tysiące przykładowych oszustw, by odpowiednio wytrenować sztuczną inteligencję. Dzięki temu technologia ma skutecznie wychodzić z trybu pełnoekranowego czy zatrzymywać odtwarzanie dźwięku. Wtedy też użytkownik otrzymuje pełną swobodę i bez problemu jest w stanie przeglądać witrynę lub ją zamknąć. Konsument szybko przekona się wtedy, iż ma do czynienia ze zwykłym oszustwem.

Warto też dać znać, iż Edge obsługuje funkcję w czasie rzeczywistym, lecz wyłącznie lokalnie na komputerze użytkownika. Dlatego też nie ma mowy o wysyłaniu jakichkolwiek danych do chmury. Rozwiązanie znajduje się ponadto w fazie testów, więc może nie działać do końca prawidłowo – dlatego też użytkownicy proszeni są o zgłaszanie nieprawidłowych zachowań blokera.

Trudno jednak stwierdzić, kiedy stosowna aktualizacja zadebiutuje w stabilnej wersji Edge – pozostaje mieć nadzieję, że już niedługo.

Źródło: TechCrunch, Microsoft / Zdjęcie otwierające: Microsoft


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.