Południowokoreańskie władze podjęły decyzję o zablokowaniu dostępu do chińskiego chatbota DeepSeek. Obecnie mogą z niego korzystać wyłącznie te osoby, które pobrały aplikację przed implementacją zakazu. Nowi użytkownicy nie zobaczą natomiast możliwości pobrania i zainstalowania usługi. Po raz kolejny rozchodzi się o wykorzystywanie danych oraz liczne podejrzenia o naruszanie kwestii prywatności/bezpieczeństwa.
DeepSeek znalazł się na celowniku wielu państw
Jeśli śledzicie doniesienia na temat DeepSeek, to zapewne nie ominęliście wieści o zablokowaniu asystenta w jednym z europejskich krajów. Włoski rząd skierował prośbę o udostępnienie informacji na temat wykorzystywania danych osobowych przez chiński startup. Doszło też do usunięcia stosownego narzędzia zarówno ze Sklepu Play, jak i App Store. Jak się okazuje, osoby zarządzające innymi krajami także są zaniepokojone rosnącą popularnością tytułowej platformy.
- Sprawdź także: DeepSeek został zablokowany w jednym z europejskich krajów
Niezbędne kroki wykonał właśnie południowokoreański organ ds. ochrony danych. Zawieszono możliwość pobierania DeepSeek na mobilne urządzenia. Stało się to niedługo po tym, gdy odkryto niezgodność z niektórymi zaleceniami dotyczącymi ochrony danych osobowych. Jeśli chińska firma wprowadzi stosowne zmiany i ulepszenia, to dojdzie do wznowienia dystrybucji popularnej aplikacji. Co ciekawe, rząd Korei Południowej nie jest przesadnie konsekwentny.
DeepSeek na urządzenia z Androidem jest dostępny w naszej bazie danych
Osoby już posiadające DeepSeek na swoim smartfonie/tablecie nadal mogą bez przeszkód korzystać z popularnego chatbota. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by do woli używać przeglądarkowej wersji asystenta – ten nie został zablokowany. To dosyć zastanawiające podejście, które zdaje się nie mieć zbyt wiele wspólnego z faktyczną ochroną danych osobowych obywateli.
Twórcy chatbota przyznają się do niektórych naruszeń
Przedstawiciele usługi dali nawet znać, że częściowo zaniedbali kwestie związane z prywatnością wynikające z południowokoreańskich przepisów. Warto też wiedzieć, iż stanowisko w sprawie zajął nawet rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych. Nieco ponad tydzień temu poinformował on o niewysyłaniu próśb do firm/osób fizycznych, by te gromadziły lub przechowywały wrażliwe informacje niezgodnie z prawem.

Swoje zaniepokojenie wyraził niedawno nawet polski rząd. Stanowisko pracowników Urzędu Ochrony Danych Osobowych jest jasne – nie zaleca się korzystania z DeepSeek do momentu ustalenia czy chatbot działa zgodnie z prawem obowiązującym zarówno na terenie naszego kraju, jak i innych państw członkowskich Unii Europejskiej.
- Przeczytaj również: Korzystasz z DeepSeek? Polskie władze zalecają, byś przestał
Pozostaje mieć nadzieję, że chiński chatbot zacznie na poważnie podchodzić do kwestii bezpieczeństwa oraz prywatności. Obecnie zainteresowanie asystentem nieco spadło – przynajmniej wśród polskich użytkowników mobilnych. Jeśli zajrzymy do Sklepu Play, to przekonamy się, iż aplikacja znajduje się na 73 miejscu pod względem popularności. Pierwszą pozycję zajmuje… ChatGPT.
Źródło: Reuters / Zdjęcie otwierające: materiał własny