DeepSeek zakazany w kolejnym kraju. Początek trendu?

Piotr MalinowskiSkomentuj
DeepSeek zakazany w kolejnym kraju. Początek trendu?

Południowokoreańskie władze podjęły decyzję o zablokowaniu dostępu do chińskiego chatbota DeepSeek. Obecnie mogą z niego korzystać wyłącznie te osoby, które pobrały aplikację przed implementacją zakazu. Nowi użytkownicy nie zobaczą natomiast możliwości pobrania i zainstalowania usługi. Po raz kolejny rozchodzi się o wykorzystywanie danych oraz liczne podejrzenia o naruszanie kwestii prywatności/bezpieczeństwa.



DeepSeek znalazł się na celowniku wielu państw

Jeśli śledzicie doniesienia na temat DeepSeek, to zapewne nie ominęliście wieści o zablokowaniu asystenta w jednym z europejskich krajów. Włoski rząd skierował prośbę o udostępnienie informacji na temat wykorzystywania danych osobowych przez chiński startup. Doszło też do usunięcia stosownego narzędzia zarówno ze Sklepu Play, jak i App Store. Jak się okazuje, osoby zarządzające innymi krajami także są zaniepokojone rosnącą popularnością tytułowej platformy.

Niezbędne kroki wykonał właśnie południowokoreański organ ds. ochrony danych. Zawieszono możliwość pobierania DeepSeek na mobilne urządzenia. Stało się to niedługo po tym, gdy odkryto niezgodność z niektórymi zaleceniami dotyczącymi ochrony danych osobowych. Jeśli chińska firma wprowadzi stosowne zmiany i ulepszenia, to dojdzie do wznowienia dystrybucji popularnej aplikacji. Co ciekawe, rząd Korei Południowej nie jest przesadnie konsekwentny.



DeepSeek na urządzenia z Androidem jest dostępny w naszej bazie danych

Osoby już posiadające DeepSeek na swoim smartfonie/tablecie nadal mogą bez przeszkód korzystać z popularnego chatbota. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by do woli używać przeglądarkowej wersji asystenta – ten nie został zablokowany. To dosyć zastanawiające podejście, które zdaje się nie mieć zbyt wiele wspólnego z faktyczną ochroną danych osobowych obywateli.

Twórcy chatbota przyznają się do niektórych naruszeń

Przedstawiciele usługi dali nawet znać, że częściowo zaniedbali kwestie związane z prywatnością wynikające z południowokoreańskich przepisów. Warto też wiedzieć, iż stanowisko w sprawie zajął nawet rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych. Nieco ponad tydzień temu poinformował on o niewysyłaniu próśb do firm/osób fizycznych, by te gromadziły lub przechowywały wrażliwe informacje niezgodnie z prawem.

Swoje zaniepokojenie wyraził niedawno nawet polski rząd. Stanowisko pracowników Urzędu Ochrony Danych Osobowych jest jasne – nie zaleca się korzystania z DeepSeek do momentu ustalenia czy chatbot działa zgodnie z prawem obowiązującym zarówno na terenie naszego kraju, jak i innych państw członkowskich Unii Europejskiej.

Pozostaje mieć nadzieję, że chiński chatbot zacznie na poważnie podchodzić do kwestii bezpieczeństwa oraz prywatności. Obecnie zainteresowanie asystentem nieco spadło – przynajmniej wśród polskich użytkowników mobilnych. Jeśli zajrzymy do Sklepu Play, to przekonamy się, iż aplikacja znajduje się na 73 miejscu pod względem popularności. Pierwszą pozycję zajmuje… ChatGPT.


Źródło: Reuters / Zdjęcie otwierające: materiał własny

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.