Polacy długo na to czekali. Copilot ma teraz więcej sensu

Piotr MalinowskiSkomentuj
Polacy długo na to czekali. Copilot ma teraz więcej sensu

Wygląda na to, że Copilot ma teraz jeszcze więcej sensu. Wszystko za sprawą nowej aktualizacji, która wprowadza kilka naprawdę przydatnych nowości. Mowa przede wszystkim o wyjątkowym trybie Real Talk, a także opcji generowanie materiałów wideo. Czy to wystarczy, by powalczyć z konkurencją nieustannie rosnącą w siłę? Przekonać się o tym mogą chociażby Polacy.



Copilot zyskał supermoce i niedługo je przetestujesz – czy warto?

Mam wrażenie, że Microsoft na każdym kroku musi walczyć o konsumentów. Nie przychodzą do niego naturalnie, co zresztą pokazują najnowsze dane. Przesadną popularnością nie cieszy się przeglądarka Edge, podobnie jest z asystentem Copilot mogącym się pochwalić wyłącznie 1-procentowym udziałem. Aktualizacji jednak nie brakuje, regularnie mamy do czynienia z implementacją istotnych nowości.

Pobierz: aplikacja Copilot (Android)



Jak informuje redakcja portalu Windows Latest, rozpoczęła się globalna implementacja trybu Real Talk. Jeśli jeszcze nie macie do niego dostępu, to ten stan rzeczy powinien ulec zmianie w przeciągu kilku najbliższych dni. Dlatego też warto wiedzieć z czym dokładnie mamy do czynienia. Sama nazwa sporo zdradza, chodzi bowiem o imitację prawdziwej rozmowy. Sami wskażemy czy zależy nam na głębokiej rozmowie czy czymś przypominającego konwersację na czacie.

Algorytmy automatycznie dopasowują styl wypowiedzi oraz poziom wgłębiania się w dany temat. Zależy to oczywiście od samego kontekstu rozmowy, a także dotychczas zapisanej pamięci asystenta. Im więcej usługa wie na nasz temat, tym naturalniej będzie dopasowywać swój ton czy wykorzystywane słowa. Nie ma też miejsca na zgadzanie się ze wszystkimi stwierdzeniami. Copilot bez ogródek ma wskazywać, że popełniliśmy błąd albo przerywać, gdy zaczniemy mówić całkowicie bez sensu.

Tak prezentuje się teoria i trzeba przyznać – robi to wrażenie. Bardziej naturalnie zachowujący się chatbot brzmi niczym wyśniona przyszłość wielu ludzi. Trudno jednak przejść obojętnie obok zagrożeń.

Nie musicie sięgać po konkurencję, by wygenerować śmieszny lub poważny filmik

Dokładnie tak, korporacja nareszcie poszła po rozum do głowy. Niektórzy konsumenci dostrzegli w aplikacji mobilnej nową funkcję. Chodzi o generowanie ośmiosekundowych filmików uzbrojonych w dźwięk. Całość opiera się na dość prostych zasadach i na każdym kroku widać, że Microsoft dopiero rozpoczyna swoją walkę z konkurencją.

Nie należy zatem spodziewać się wyników rodem z Sora, lecz jest jeden plus. Nie ma mowy o wymogu opłacania subskrypcji Microsoft 365 czy czegokolwiek innego. Funkcja dostępna jest całkowicie za darmo, więc zapewne sporo osób ją przetestuje. Brzmi jak sprytny plan.


Teraz pozostaje czekać na rozwój wydarzeń. Obecnie raczej nie da się stwierdzić czy Microsoft wygra ten technologiczny wyścig zbrojeń. Przewagę widać na razie teoretycznie – Copilot kojarzą wszyscy i zapewne posiadają go na swoich komputerach.

Źródło: Windows Latest / Zdjęcie otwierające: Microsoft, unsplash.com (@windows)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.