ChatGPT jest teraz tłumaczem i nawet się nie zorientowałeś

Piotr MalinowskiSkomentuj
ChatGPT jest teraz tłumaczem i nawet się nie zorientowałeś

OpenAI dosyć niepostrzeżenie ulepszyło swoją sztandarową usługę. ChatGPT pełni od teraz rolę tłumacza, który nieco różni się od tradycyjnych narzędzi tego typu. Użytkownicy mogą bowiem poprosić asystenta, by ten nie tylko przemawiał w danym języku, ale też dobierał słownictwo do sytuacji czy posługiwał się określonym tonem. Jak to dokładnie działa?



ChatGPT pełni teraz rolę zaawansowanego tłumacza – sprawdź sam

Regularnie mamy do czynienia z wdrażaniem kolejnych rozwiązań napędzanych przez sztuczną inteligencję. Ogromna ich część nie jest jednak przydatna podczas codziennego funkcjonowania. Dlatego też postanowiłem zerknąć w stronę ChatGPT Translate, bo tutaj sytuacja prezentuje się znacząco inaczej.

Pobierz: aplikacja ChatGPT (Android)



Jak możecie zobaczyć poniżej, interfejs usługi nie robi większego wrażenia. Dwa okna kontekstowe, opcja wyboru języka i przycisk do kopiowania zawartości. Magia zaczyna się jednak, gdy zerkniemy nieco niżej. Tam też widzimy opcje pozwalające dostosować ton wypluwanego teksu. Oczywiście wskazać można również własne propozycje tego, jak powinno wyglądać tłumaczenie. Co jednak istotne – wtedy zostaniemy przeniesieni do głównego interfejsu ChatGPT.

OpenAI obecnie milczy jeśli chodzi o wprowadzoną nowość. Trudno zatem stwierdzić czy usługa wykorzystuje najnowszy model językowy. Być może opracowano inny autorski algorytm lepiej radzący sobie z przetwarzaniem tekstu w różnych językach.

Obecnie do dyspozycji mamy kilkadziesiąt języków i kilka tonów do każdego z nich. Zapewne wkrótce ta lista ulegnie rozszerzeniu, przy konkurencji wypada dosyć blado. Pozostaje też czekać na publikację porównawczych testów. Tak naprawdę dopiero wtedy sprawdzimy czy Google Translate ma się czego obawiać.

Źródło: OpenAI / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@solenfeyissa)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.