Apple opublikowało właśnie kolejną aktualizację, która ma na celu poprawę błędów spowodowanych przez poprzedni update. Ten z kolei został wprowadzony, bo poprzedni sprawiał problemy. Mamy więc do czynienia z istnym zatrzęsieniem, co zasadnie skonfundowało osoby korzystające z urządzeń mających nadgryzione jabłko na pleckach. Warto więc przyjrzeć się temu wszystkiemu nieco bliżej.
Apple wydaje poprawki aktualizacji jak szalone
Jeśli korzystacie z urządzeń pracujących na iOS, to z pewnością byliście świadkami serii malutkich aktualizacji, które na przestrzeni ostatnich dni zostały wdrożone do oprogramowania. Mowa tu o niezwykle lekkich łatkach Rapid Security Response (RSR) mających na celu ekspresowe naprawienie wykrytych błędów czy luk. Co więc się stało, że Apple było zmuszone do podjęcia takich niecodziennych kroków?
Wszystko zaczęło się od wydania aktualizacji RSR 16.5.1 (a) naprawiającej obsługujący przeglądarkę Safari pakiet WebKit. Szybko jednak okazało się, że łatka spowodowała inne kłopoty – część stron internetowych przestała działać i koncern został zmuszony do jej wycofania po zaledwie kilku godzinach. Do przewidzenia jednak było, że wkrótce sytuacja zostanie powtórzona, bo pierwotne problemu przecież wciąż istniały.

Tak się stało – korporacja opublikowała update 16.5.1 (c) i dokładnie tak, zrezygnowano z oznaczenia (b), choć tak naprawdę nikt nie wie dlaczego. Użytkownicy zaczęli więc żartować, że to pewnie z powodu liczby błędów, więc od razu zdecydowano się przejść do trzeciej litery alfabetu. Aktualizacja waży zaledwie 2,7 MB, więc mówimy o naprawdę małym rozmiarze.
W końcu jednak naprawiono wkurzający błąd i osoby korzystające z iOS mogą już bez przeszkód przeglądać internet za pośrednictwem mobilnej przeglądarki. Oficjalny opis łatki brzmi następująco: „naprawiono błąd związany z przetwarzaniem zawartości internetowej, którem mogło spowodować wykonanie dowolnego kodu”.
Jeśli zaś chodzi o dostępność nowego RSR, to mogą go pobrać posiadacze każdego iPhone’a wydanego po wrześniu 2017 roku. Mowa tu więc o modelach 8 i wyżej – jeśli z nich korzystacie, to czym prędzej zaktualizujcie swój smartfon.
Źródło: Sekurak / Zdjęcie otwierające: pexels.com