Najnowsze doniesienia nie pozostawiają jakichkolwiek złudzeń – aplikacja Zdrowie już wkrótce przejdzie gruntowną przebudowę. Apple szykuje bowiem ogromną aktualizację, która pomoże w monitorowaniu wszelkich postępów i nawyków konsumentów. Wykorzystana zostanie do tego sztuczna inteligencja, a także wskazówki pochodzące bezpośrednio od ekspertów i branży medycznej. Tym samym posiadacze sprzętów amerykańskiego producenta jeszcze skuteczniej zadbają o swój fizyczny stan.
Apple chce, by aplikacja Zdrowie zastąpiła inne usługi
Regularnie pojawiają się doniesienia o skuteczności poszczególnych funkcji obecnych w m.in. zegarku Apple Watch. Zaimplementowane rozwiązania niejednokrotnie przyczyniły się do uratowania komuś życia lub zmotywowały do zasięgnięcia medycznych wskazówek. Technologiczny gigant ma jednak nieco ambitniejsze plany i tak naprawdę wiemy o tym od wielu lat. Mówił już o tym bowiem Steve Jobs, teraz pałeczkę przejął Tim Cook.
Jak informuje Mark Gurman z redakcji Bloomberg, już w przyszłym roku aplikacja Zdrowie otrzyma największą aktualizację w historii. Otrzymała ona nawet nazwę kodową Project Mulberry, co jest kolejnym dowodem na priorytet nadchodzących nowości. Jeśli nie dojdzie do żadnych opóźnień, to w ramach iOS 19.4 konsumenci otrzymają dostęp do wirtualnego asystenta medycznego. Ma on być alternatywą dla prawdziwego lekarza.

Prace nad rewolucją trwają już od kilku lat. Stosunkowo niedawno oddelegowany zespół został zasilony przez ekspertów ds. sztucznej inteligencji. Obecność tej technologii oczywiście nie jest absolutnie żadnym zaskoczeniem. Jeśli zaś chodzi o szczegóły, to aplikacja Zdrowie zacznie wykorzystywać większość gromadzonych na bieżąco danych do zasilania trenera AI. Ten natomiast generować będzie szereg zaleceń zdrowotnych oraz wskazówek dotyczących np. zmiany nawyków.
Lekarze mają pomóc w ulepszeniu prozdrowotnych funkcji
Sztuczna inteligencja szkolona jest obecnie na zestawach danych udostępnianych przez zatrudnionych lekarzy. Apple planuje też sprowadzić kolejnych ekspertów – raport wspomina o dietetykach, fizjoterapeutach, kardiologach, a także osobach specjalizujących się w zdrowiu psychicznym i śnie. Lekarze mają nagrywać specjalne filmy edukacyjne, które będą dostępne dla konsumentów chcących zadbać o swoje zdrowie. Klipy wyświetlą się w momencie np. wykrycia konkretnej nieprawidłowości podczas rutynowego monitorowania podstawowych parametrów.

Nie zabraknie też funkcji pozwalających na śledzenie posiłków i uzupełnianie informacji o ilości wartości odżywczych. Apple chce też obserwować użytkowników za pomocą wbudowanych kamer – dzięki temu wygeneruje wskazówki dotyczące np. poprawności wykonywanego właśnie ćwiczenia. Brzmi to wszystko naprawdę ciekawie, lecz na rezultaty jeszcze trochę poczekamy. Kto wie, może pierwsza wzmianka pojawi się już podczas tegorocznego WWDC?
- Przeczytaj również: Apple Watch zaskoczy? Zegarek ma zyskać kamery i coś jeszcze
Bloomberg sugeruje też, że niektóre nowości mogą zostać zamknięte w ramach nowej subskrypcji Health+. Istnieje też opcja, iż taką nazwę zyska dotychczasowy abonament Fitness+ niedostępny w naszym kraju.
Źródło: Bloomberg / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Mateusz Ponikowski)