Tinder wprowadza nową funkcję opartą na sztucznej inteligencji o nazwie Chemistry, która ma pomóc użytkownikom w walce ze „zmęczeniem przesuwaniem” – rosnącym problemem wśród osób korzystających z aplikacji randkowych, które czują się wypalone i szukają skuteczniejszych sposobów na znalezienie partnera.
Funkcja wykorzystuje AI do poznawania użytkowników poprzez krótkie pytania. Za ich zgodą może także analizować zdjęcia znajdujące się w galerii telefonu. Wszystko to po to, aby lepiej zrozumieć ich zainteresowania, osobowość i preferencje. Dzięki temu Tinder chce nie tylko ograniczyć konieczność przeglądania setek profili, ale także zwiększyć szanse na trafne dopasowanie osób.
Tinder testuje AI, które zmienia sposób przeglądania profili
Na razie nowe narzędzie jest testowane w Australii, a jego celem jest zmniejszenie tzw. „zmęczenia przesuwaniem” – problemu, na który skarżą się użytkownicy przytłoczeni nadmiarem przeglądanych profili. Dzięki Chemistry użytkownicy odpowiadają na krótkie pytania, co pozwala aplikacji pokazać tylko najbardziej dopasowane profile, zamiast dziesiątek lub setek losowych kandydatów. Spencer Rascoff, CEO Match, sugeruje, że w przyszłości AI będzie wspierać również inne funkcje Tindera.
Firma stawia także od jakiegoś czasu na bezpieczeństwo. Przykładem jest wprowadzenie Face Check, czyli weryfikacji tożsamości za pomocą rozpoznawania twarzy. Funkcja ta ogranicza aktywność nieuczciwych użytkowników, co już przyniosło ponad 50% spadku interakcji z fałszywymi profilami.
Wszystko to może znacząco wpłynąć na sposób korzystania z aplikacji. Chociaż metoda przesuwania daje wrażenie nieograniczonego wyboru, w praktyce dopasowania wymagają wzajemności, a nawet wtedy udane połączenie nie jest gwarantowane. Dzięki AI Tinder chce uczynić cały proces bardziej efektywnym i satysfakcjonującym.

Inwestycje w AI i marketing, by przyciągnąć nowych użytkowników
Tinder sięga po sztuczną inteligencję w momencie, gdy aplikacja zmaga się ze spadkiem liczby użytkowników płacących za subskrypcję, zmniejszającą się ich aktywnością oraz mniejszą liczbą nowych rejestracji. W czwartym kwartale 2025 roku liczba nowych kont na Tinderze spadła o 5% w stosunku rok do roku, a miesięczna liczba aktywnych użytkowników zmniejszyła się aż o 9%. Firma zauważa jednocześnie pewną poprawę w porównaniu z wcześniejszymi kwartałami, co przypisuje rekomendacjom opartym na AI.
Poza AI Tinder stawia też na marketing. Planuje wydać 50 milionów dolarów na promocję aplikacji. W planach są między innymi duże kampanie z infulencerami na TikToku i Instagramie, które mają przywrócić aplikacji wizerunek „fajnego miejsca do randkowania”.
Źródło: TechCrunch