Być może mieliście w swoim życiu okazję obejrzeć choć część filmów zarejestrowanych podczas historycznych misji Apollo, jak wiele innych osób z całego świata. Jeśli tak właśnie było, musicie przyznać, że jakość owych nagrań pozostawia wiele do życzenia. Na przestrzeni lat NASA podejmowała się prób odnawiania najpopularniejszych z nich, ale rezultaty tych wysiłków nie były powalające. Co innego należy powiedzieć o wynikach pracy pewnego specjalisty w dziedzinie renowacji zdjęć i filmów, kryjącego się w serwisie YouTube pod pseudonimem DutchSteamMachine.
Zasługa sztucznej inteligencji
DutchSteamMachine także podjął się zadania ulepszenia materiałów nagranych podczas lądowań na Księżycu. Wykorzystał on jednak do tego moc sztucznej inteligencji. Dzięki niej oglądanie omawianych filmów to zupełnie nowe doświadczenie.
Sztuczna inteligencja użyta przez DutchSteamMachine to Depth-Aware video frame INterpolation, w skrócie DAIN. Mowa o sztucznej inteligencji otwartoźródłowej, dostępnej za darmo i nieustannie rozwijanej.
Coś takiego nie byłoby możliwe bez wydajnego komputera
W zasadzie w jaki sposób wykorzystany system poprawił jakość nagrań z misji Apollo? Ten dodał pomiędzy klatki materiałów nowe klatki, wygenerowane metodą interpolacji ruchu (ang. motion interpolation). W rezultacie filmy stały się znacznie płynniejsze.
„Ludzie wykorzystywali takie same programy bazujące na sztucznej inteligencji, by przywracać do życia filmy z początku poprzedniego stulecia, w wysokiej rozdzielczości i w kolorze.”, powiedział DutchSteamMachine. „Ta technika wydawała się idealnie nadawać do pracy przy nowszym materiale.”
Rzecz jasna, aby móc skorzystać z takiej sztucznej inteligencji, po jaką sięgnął DutchSteamMachine, należy dysponować naprawdę potężnym sprzętem. Podobno na ukończenie z jej pomocą pracy nad pojedynczym, 5-minutowym filmem, youtuber potrzebował od sześciu do 20 godzin. Niemniej, rezultaty mówią same za siebie.
Lądowanie na Księżycu w 60 klatkach
Istotny jest fakt, że filmy na Księżycu nagrywano tylko w 12 czy 6 klatkach na sekundę, a czasem nawet w 1 klatce na sekundę. Tymczasem, niektóre materiały odnowione przez DutchSteamMachine odtwarzają się w 24, a inne w 60 klatkach na sekundę. Jeśli oryginalne wideo miało 12 klatek na sekundę, a odnowione posiada aż 60 klatek na sekundę, takie jak to z przejażdżki łazikiem podczas misji Apollo 16, oznacza to, że sztuczna inteligencja dodała do niego aż 48 klatek w każdej sekundzie. Niesamowite!
W ciągu kilku ostatnich miesięcy DutchSteamMachine odnowił niejedno nagranie z misji Apollo. Wśród nich znalazły się na przykład filmy przedstawiające słynny „mały krok dla człowieka” czy proces lądowania na Księżycu w trakcie Apollo 15. Co najlepsze, przyszłości możemy spodziewać się więcej owoców jego pracy. Tych należy szukać w serwisie YouTube.
Źródło: Universe Today, fot. tyt. NASA