Znany polski youtuber i streamer rozważa pozwanie Twitcha

Jan DomańskiSkomentuj
Znany polski youtuber i streamer rozważa pozwanie Twitcha



Znany głównie z Minecrafta i tworzący swoje materiały już od 2011 roku polski youtuber (ma prawie 600 tysięcy subskrybentów na tej platformie) oraz streamer Bremu, w ostatnim czasie otrzymał permanentny ban w serwisie Twitch. Według niego, co rzeczywiście przedstawia się wiarygodnie, został nałożony omyłkowo na jego konto. Jedynym sposobem na wyjście z sytuacji jest w takim przypadku kontakt z obsługą i wyjaśnienie sytuacji (zostało to nawet zaznaczone w otrzymanym powiadomieniu o blokadzie), co zdarzało się już różnym streamerom.

Twitch blokuje konto Bremu z możliwością odwołania, ale nie reaguje na próby kontaktu streamera

Sytuacja zdecydowanie mogąca wpływać na nerwy twórcy internetowego, ale w teorii wszystko można odwrócić. Oficjalnym powodem miało być „Sprzedane lub oddane konto Twitcha”, mimo że Bremu jest od początku jego jedynym właścicielem. Streamer podejmował wielokrotne próby kontaktu z Twitchem już od połowy stycznia, kiedy został na niego nałożony ban. O dziwo zawieszenie profilu trwa nadal przeszło miesiąc, a omawiany internetowy twórca nie dostał nawet jednej odpowiedzi.



Polski youtuber i streamer rozważa pozwanie Twitcha

Treść powiadomienia o banie, które dostał Bremu na swoje konto Twitcha / Foto: Bremu @ YouTube

Początkowo myślał, że to zwyczajny błąd i wszystko uda się szybko załatwić. Niestety sprawa potoczyła się inaczej. Jak podkreśla na swoich filmach, sytuacja jest dla niego dodatkowo trudna z powodu choroby, która objawiła się u niego w ubiegłym roku i wciąż wymaga leczenia oraz kolejnych wizyt i badań. Wiele uwagi poświęca właśnie temu zagadnieniu, a przydały by się mocniejsze środki wystosowane przeciwko Twitchowi.

Bremu rozważa pozwanie Twitcha, inny twórca już kiedyś dostał odszkodowanie za podobny ban

Bremu na filmie podczas omówienia sprawy stwierdził, że w takim przypadku chyba jedynym sposobem na odzyskanie konta, jest pozwanie Twitcha. Przytoczył przypadek streamera Phantoml0rda (znanego głównie z rozgrywek w CS:GO), który przez trzy lata procesował się z platformą od czasu niesłusznie nałożonej w 2016 roku blokady. Wygrał sprawę i otrzymał nawet odszkodowanie w wysokości 20 tysięcy dolarów.

Jak stwierdził Bremu – „Pytanie tylko, czy w moim obecnym stanie zdrowotnym i już wystarczającej ilości nerwów na ostatni czas, powinienem pchać się w kolejne i pozywać tak wielką platformę? Może i powinienem, ale ten moment chce się w 100 procentach skupić na swoim zdrowiu i powoli działać w tle na YouTube.” Widać takie wyjście z problemu nie jest wykluczone, ale obecnie Bremu ma inne plany. Ciekawe też, czy dział obsługi Twitcha w końcu skontaktuje się w celu rozpatrzenia odwołania od zawieszenia konta. Platformy wideo i społecznościowe nie mają idealnych mechanizmów nakładania blokad i upomnień, więc niestety takie przypadki będą się zdarzać. Jednak zawsze powinny być szybko naprawiane, czego widać Twitch nie potrafi.

Zobacz również: Uruchomił GTA i inne gry na czytniku e-booków z e-papierem w odcieniach szarości


Źródło: Bremu @ YouTube / Foto tytułowe: Twitch – własne

Jan DomańskiDziennikarz publikujący w największych polskich mediach traktujących o nowych technologiach. Skupia się głównie na tematyce związanej ze sprzętem komputerowym i grami wideo.