Zasilił komputer stacjonarny bateriami AA. Udało mu się nawet pograć

Paweł BliźniukSkomentuj
Zasilił komputer stacjonarny bateriami AA. Udało mu się nawet pograć

YouTuber znany jako ScuffedBits postanowił sprawdzić, czy zestaw 56 zwykłych baterii alkalicznych jest w stanie zasilić komputer stacjonarny. Do testu wykorzystał budżetową jednostkę z procesorem Intela, dwiema kośćmi RAM i dyskiem SSD SATA pod kontrolą Windowsa 10.



Zwieńczeniem testów stała się rozgrywka w kultowego Sapera.

Kilkadziesiąt baterii dla kilku minut rozrywki

Żeby w ogóle myśleć o podłączeniu baterii do płyty głównej, twórca musiał przerobić zasilacz Corsair CX430. Zamontował w nim specjalną wtyczkę ATX pozwalającą na bezpośrednie podpięcie linii 12V pod baterie. Aby uniknąć problemów przy nagłych skokach poboru mocy, w układzie pojawiły się też dwa spore kondensatory pełniące funkcję buforów mocy.



Samo połączenie ogniw również nie było proste. Pojedynczy „paluszek” oferuje napięcie 1,5 V, więc aby uzyskać wymagane przez komputer 12 V, YouTuber musiał łączyć je w szeregi po osiem sztuk. Łącznie w całym projekcie wykorzystano aż 56 baterii alkalicznych.

Dlaczego akurat alkalicznych? Pierwsze próby z najtańszymi bateriami węglowymi zakończyły się klapą – generowały one prąd o natężeniu zaledwie 0,06 ampera. To nie wystarczyło nawet na rozruch procesora, a jedynym znakiem życia była dioda na płycie głównej i krótki ruch wentylatora.

Nawet po przejściu na lepsze ogniwa i zastosowaniu grubszego okablowania, proces uruchamiania systemu okazał się zbyt wielkim wyzwaniem. Moment włączania komputera to ogromny skok poboru energii, który natychmiast drenował baterie. Autor musiał więc zastosować pewną sztuczkę. Uruchamiał PC za pomocą zwykłego gniazdka, a na zasilanie bateryjne przełączał się dopiero w momencie, gdy system był gotowy, a gra załadowana.

Wyniki testów pokazały przepaść między wydajnością baterii a potrzebami desktopowych podzespołów. Największym sukcesem okazał się klasyczny Saper. Na poziomie łatwym udało się dokończyć rundę w czasie 4 minut i 35 sekund. Baterie padły niemal w tej samej sekundzie, w której zniknęła ostatnia zakryta mina. Gdy do zestawu dołożono zasilany z baterii monitor LED, czas ten skrócił się o połowę.

Bardziej wymagające zadania, jak choćby próba włączenia platformy Steam, kończyły się wyłączeniem sprzętu po niecałej minucie. Tytuł „A Short Hike”, mimo bardzo niskich wymagań, pozwolił na zaledwie 5 sekund rozgrywki. Prawdziwym „zabójcą” układu okazała się jednak dedykowana karta graficzna, która wyssała energię z ogniw w 9 sekund.


A jakby tak spróbować z laptopem?

Cały eksperyment pokazuje dlaczego tradycyjne baterie alkaliczne, choć świetne do zegarów czy latarek, kompletnie nie nadają się do nowoczesnej elektroniki wysokiej mocy.

Zupełnie inaczej mogłoby to wyglądać przy użyciu procesorów w architekturze ARM, takich jak jednostki od Apple czy serie Snapdragon, które dzięki wysokiej efektywności energetycznej mogłyby pracować na takim zasilaniu znacznie dłużej.

Źródło: Tom’s Hardware / Zdj. otwierające: YouTube (@ScuffedBits)

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.