Zaawansowany algorytm pomógł unieważnić tysiące wyroków sądowych związanych z marihuaną

Piotr MalinowskiSkomentuj
Zaawansowany algorytm pomógł unieważnić tysiące wyroków sądowych związanych z marihuaną
W 2016 roku w życie weszła ustawa Proposition 64, która zalegalizowała w stanie Kalifornia okazjonalne zażywanie marihuany przez osoby powyżej dwudziestego pierwszego roku życia. Skutkiem tego przedsięwzięcia była także konieczność unieważnienia mnóstwa wyroków sądowych powiązanych właśnie z marihuaną i rozpoczęcie procesu usuwania oskarżonych z ewidencji.



Szybko zdano sobie jednak sprawę z tego, że to wszystko wiąże się z mnóstwem papierkowej roboty i długim czasem oczekiwania. Na pomoc przyszła organizacja Code for America, która opracowała zaawansowany algorytm mający na celu ułatwić pracę prawnikom i prokuratorom – przy jego pomocy unieważniono właśnie osiem tysięcy wyroków sądowych związanych z marihuaną.

Co właściwie robi algorytm? Program nazwany został Clear My Record i w bardzo szybkim tempie analizuje dane dotyczące skazanych i odpowiednio oznacza tych uprawnionych do zwolnienia z wyroku oraz tych, którzy powinni zostać skazani ponownie. Jak twierdzi prokurator okręgowy San Francisco, jest to postępowy krok reformujący w pewien sposób sądownictwo karne.



Takie usunięcie z ewidencji może okazać się bardzo przydatne, gdyż wiele osób z powodu obecności „na liście skazanych” nie może znaleźć mieszkania czy pracy – projekt stworzony przez Code for America stanowi więc nawet szansę na lepsze życie dla tysięcy Amerykanów.

Organizacja Code of America opisuje własne przedsięwzięcie następująco: „To nowe podejście, które jest zarówno innowacyjne, jak i zdroworozsądkowe. Zmienia w znaczącym stopniu szybkość wymiaru sprawiedliwości i może wywołać pozytywne zmiany w sądownictwie na terenie całych Stanów Zjednoczonych”.

Jak każdy algorytm, także i ten zapewne nie jest bez wad, ale raczej nie chcielibyśmy usłyszeć o przypadku, kiedy Clear My Record źle odczytał dane i „pomógł” w skazaniu niewinnego człowieka. Miejmy nadzieję, że aż tak ta technologia nie zawiedzie.

Źródło: Mashable


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.