Bradley Hall – twórca internetowy – zdecydował się na wykonanie całego filmu „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia” jako… jeden trzygodzinny metalowy cover gitarowy. Na papierze brzmi to dosyć abstrakcyjnie, lecz cały projekt jest naprawdę ambitny i brzmi naprawdę dobrze! Warto przesłuchać chociaż fragment.
Cover całego filmu „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”? Czemu nie
„Władca Pierścieni” to jedno z najpopularniejszych uniwersum w historii. Siłą rzeczy mamy więc do czynienia z debiutem interesujących projektów z nim powiązanych. W ubiegłym roku informowaliśmy Was chociażby o odnalezieniu zaginionej radzieckiej adaptacji książek J.R.R. Tolkiena. Nie tak dawno dowiedzieliśmy się również o dacie premiery serialu od Amazona. Teraz przyszedł czas na projekt stworzony przez społeczność fanów.
Mowa o tworzonym przez miesiące trzygodzinnym coverze muzyki z filmu „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścieni”. Odpowiada za niego Bradley Hall – pomniejszy YouTuber. Postanowił on w ten sposób oddać hołd twórcy oryginalnego soundtracku. Howard Shore – bo o nim mowa – odpowiada za ścieżkę dźwiękową do wszystkich filmów z serii „Władca Pierścieni” oraz „Hobbit” w reżyserii Petera Jacksona.
Jak możemy zobaczyć na powyższym materiale, jako tło posłużył zamazany film (oczywiście nie zobaczymy go z powodu praw autorskich). Na głównym planie oczywiście występuje Bradley Hall wraz ze swoją gitarą oraz tą samą koszulką, którą zakładał zawsze do nagrań w celu zachowania spójności wizualnej. Jeśli więc lubicie „Władcę Pierścieni” oraz tego typu muzykę metalową, to koniecznie zapoznajcie się z całym coverem!
Bradley przy okazji zdradził sposób w jaki podszedł do realizacji przedsięwzięcia:
Zaimportowałem moją wersję Blu-ray z dźwiękiem 5.1 surround do Reapera, więc mogłem podzielić ścieżki audio na osobne kanały. Większość dialogów jest w jednym kanale, więc mogłem je wyciszyć i uzyskać niemal instrumentalną wersję filmu. Następnie musiałem mozolnie mapować tempo całego dźwięku z filmu na siatkę, aby móc zaprogramować na niej perkusję. Kiedy tempo zostało już zmapowane, pozostało już tylko nałożyć wszystkie bębny i gitary. Na szczęście miałem partyturę orkiestrową jako punkt odniesienia, co znacznie przyspieszyło cały proces!
Mowa więc o naprawdę mozolnym procesie. Na szczęście praca mężczyzny została doceniona przez społeczność i cieszy się sporym zainteresowaniem.
Źródło: YouTube