Andrzej Sapkowski nie szczędzi dobrych słów na 2. sezon Wiedźmina
Już za dwa dni będziemy świadkami debiutu drugiego sezonu serialu Wiedźmin. Musieliśmy na niego czekać dwa lata i nie ma co się dziwić, że społeczność ma ogromne oczekiwania. Wszyscy spodziewają się czegoś lepszego niż pierwsze odcinki, które spotkały się z mieszanymi opiniami. Recenzje przedpremierowe pozwalają sądzić, że możemy spodziewać się naprawdę przyzwoitego widowiska.
Jak informuje portal Rotten Tomatoes, krytycy ocenili drugi sezon na 95% – jest to naprawdę świetny wynik, który powinien nieco pozytywniej nastawić fanów na piątkową premierę. Prawdziwym wyznacznikiem powinien być jednak głos autora, na którym bazuje produkcja, prawda? Posłuchajcie w takim razie słów Andrzeja Sapkowskiego – osoby odpowiedzialnej za wiedźmińską sagę.
Wypowiedź jest dosyć jednoznaczna i sugeruje, że drugi sezon serialu Wiedźmin jest naprawdę przyzwoity. Oczywiście wiarygodną opinię wystawią dopiero widzowie, lecz słowa Andrzeja Sapkowskiego można uznać za jeden z wyznaczników jakości. Pisarzowi bowiem nie często zdarza się coś publicznie pochwalić.

Poza tym twórca postaci Geralta wyraził swoją nadzieję, co do jeszcze większych ambicji trzeciego sezonu. Netflix oficjalnie już potwierdził, że nie zamierza tak szybko rezygnować z lubianej przez społeczność marki i uniwersum. Zadowolenia nie kryje także Lauren S. Hissrich – showrunnerka produkcji. Publicznie przyznała się, że słowa Andrzeja Sapkowskiego mają dla niej ogromne znaczenie:
Jest to osoba, na której zależy mi najbardziej – że nasza adaptacja chroni jego powieści, honoruje jego historia i dzieli się jego światem z szerszą publicznością. I dodatkowo podoba mu się to, co robimy? To wszystko, czego mi potrzeba, by robić to dalej!
This is the person I care about the most — that our adaptation protects his novels, honors his stories, shares his world with a wider audience — and that he loves how we’re doing it?
It is everything I need to keep going. @Witchernetflix for life, baby. pic.twitter.com/B1LosOcnAa
— Lauren S. Hissrich (@LHissrich) December 14, 2021