Cała sprawa zaczęła się w ubiegłym miesiącu, gdy jeden z dziennikarzy zapytał ministra Aysenura Islam, czy zamierza przyjrzeć się Minecraftowi. „Gra promuje brutalność poprzez przyznawanie punktów za zabijanie postaci” – tak brzmiał argument dziennikarza.
Po niemal miesięcznej analizie wydano oświadczenie, że Minecraft wzbudza kreatywność wśród najmłodszych graczy poprzez budowanie różnych struktur, jednak wymaga także od nich obrony własnych włości przed kreaturami. Gra jest zatem oparta na przemocy.
Minister przyznał również, że osoby grające w Minecrafta mogą się izolować od społeczeństwa ze względu na funkcje sieciowe w grze. Dzieci mogą także przenosić realia z rozgrywki do prawdziwego świata, np. torturując zwierzęta.
Trzeba przyznać, że argumentacja tureckiego ministra jest dość ciekawa. Ostateczna decyzja o zakazaniu Minecrafta należy jednak do tamtejszego sądu, który musi zaakceptować złożone dokumenty.
Źródło: Neowin