TikTok własnością Elona Muska? Miliarder nie kryje zainteresowania

Piotr MalinowskiSkomentuj
TikTok własnością Elona Muska? Miliarder nie kryje zainteresowania

Internet zapełnił się od niepokojących doniesień. Bloomberg opublikował raport sugerujący, że platforma TikTok już wkrótce może przejść w ręce Elona Muska – przynajmniej na terenie Stanów Zjednoczonych. Ten obrót spraw ma oczywiście związek z nadciągającym zakazem popularnej aplikacji w kraju. Nałożenia blokady można uniknąć poprzez sprzedaż operacji firmie z siedzibą mieszczącą się na amerykańskiej ziemi. Przedstawiciele spółki ByteDance zabrali już głos w sprawie – jakie jest ich oficjalne stanowisko?



TikTok zostanie własnością ekstrawaganckiego miliardera?

Już za kilka dni może dojść do przełomowego wydarzenia. Sporo znaków na niebie wskazują, że Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych nie zniesie prawa zakładającego zablokowanie platformy TikTok. Datą graniczna to obecnie 19 stycznia – jeśli nic się nie zmieni, to amerykańscy internauci stracą dostęp do jednej z najpopularniejszych aplikacji społecznościowych. Istnieje jednak szansa na sprytne obejście nadchodzących restrykcji.

Wspomniany raport Bloomberga stawia sprawę jasno. TikTok może wkrótce wejść w ręce Elona Muska, jednego z najbliższych sojuszników Donalda Trumpa oraz właściciela platformy Twitter (X). Wykonanie takiego kroku mają rzekomo rozważać twórcy usługi, choć tak naprawdę nie wszystko zależy od nich. Procesowi sprzedaży amerykańskich operacji firmy musi podobno towarzyszyć porozumienie z chińskim rządem, a także dbałość o odpowiednią konkurencyjność przy realizowaniu transakcji.



Sprawa jest jednak nieco bardziej skomplikowana, ponieważ swego czasu ByteDance stwierdziło, że o jakiejkolwiek dezinwestycji nie ma mowy. Elon Musk ma jednak ciepłe stosunki z Chinami, więc opublikowane doniesienia są wiarygodne. Kontrolę nad amerykańską wersją platformy miałaby przejąć wtedy firma X, co zapewne poskutkowałoby wprowadzeniem kontrowersyjnych zmian oraz separacją od globalnej odsłony usługi.

Raport został dosyć szybko skomentowany przez rzecznika ByteDance. Zaprzeczono pojawiającym się doniesieniom o ewentualnym przejęciu aplikacji przez Elona Muska. Pracownik opisał te plotki jako „czystą fikcję”, co chyba można uznać za wystarczająco wymowne stanowisko. Mimo wszystko przyszłość popularnej platformy w Stanach Zjednoczonych nadal jest niepewna.

Donald Trump chce podtrzymać dostęp do usługi

Donald Trump od dawna twierdzi, że TikTok pomógł mu wygrać wybory poprzez pozyskanie sporej liczby młodych wyborców. Dlatego też poprosił Sąd Najwyższy o opóźnienie podjęcia decyzji do 20 stycznia – wtedy też dojdzie do zaprzysiężenia Trumpa na stanowisko prezydenta. Wtedy też ma on zacząć szukać „politycznego rozwiązania” konfliktu. Czas więc pokaże co z tego wszystkiego wyjdzie.

Warto też wspomnieć, iż Donald Trump nie tak dawno spotkał się z dyrektorem generalnym ByteDance, gdzie zapewne dyskutował o dalszym losie aplikacji na amerykańskiej ziemi. Przez obecne władze jest ona traktowana jako zagrożenie kontrolowane przez zagranicznych przeciwników.

Na rozwój sytuacji zapewne nie będziemy musieli czekać przesadnie długo. Już za kilka dni poznamy dalsze losy TikToka w USA.


Źródło: Bloomberg / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@visuals), pixabay.com (@brandwayart-31444673)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.