„The Witcher: Ronin” robi furorę na Kickstarterze. To manga z Geraltem w roli głównej

Piotr MalinowskiSkomentuj
„The Witcher: Ronin” robi furorę na Kickstarterze. To manga z Geraltem w roli głównej
Wiedźmin stał się marką rozpoznawalną na całym świecie – głównie za sprawą produkcji od studia CD Projekt RED. Nie dziwi więc, że na rynku ukazuje się szereg nietypowych projektów powiązanych z tym uniwersum. Co powiecie więc na mangę z Geraltem w roli głównej przenoszącym się do średniowiecznej Japonii? Poznajcie „The Witcher: Ronin”.



Japonia i Wiedźmin? To może się udać

Dwa dni temu mieliśmy do czynienia z uruchomieniem wyjątkowej zbiórki na portalu Kickstarter, za którą stoi specjalny oddział CD Projekt RED z Rafałem Jakim na czele. To on jest odpowiedzialny za sam pomysł komiksu „The Witcher: Ronin” oraz jego fabułę. Sam projekt spotkał się z niezwykle ciepłym przyjęciem, gdyż pierwotny cel – 400 tys. złotych – osiągnięto w nieco ponad dwie godziny.

Do końca zbiórki pozostało 18 dni, lecz już teraz projekt wsparło niemalże 11 tys. osób przelewając łącznie ponad 2 mln złotych. Robi wrażenie! Sama manga (za ilustracje odpowiada Hataya) jest już gotowa i swoją premierę będzie miała w styczniu przyszłego roku. Użytkownicy decydujące się na przekazanie datku (co najmniej 35 euro) mogą liczyć na szereg dodatków.



Podstawowa wersja obejmie komiks w twardej oprawie, kod na jego cyfrową wersję oraz pocztówkę z alternatywną wersją okładki. Najdroższy pakiet z kolei to wydatek rzędu 1050 euro i został przygotowany wyłącznie dla jednego wspierającego. Dla szczęśliwca przygotowana zostanie ręcznie rysowana okładka. Okej, ale o czym tak naprawdę jest „The Witcher: Ronin”?

Geralt przeniesiony zostanie do średniowiecznej Japonii, a konkretnie do okresu Edo. Rzecz jasna nie zmieni swojej profesji i wciąż trudnić się będzie zabijaniem potworów (a konkretniej duchów i demonów). Pojawią się również znane postacie pokroju Yennefer czy Vesemira. Jest to więc świetna pozycja dla fanów marki Wiedźmin, jak i japońskiego folkloru.

Na mangę złożą się cztery rozdziały (około 100 stron) oraz trzy opowiadania (15 stron). Znajomość uniwersum może okazać się przydatna, lecz nie jest konieczna do zrozumienia opowiadanej historii. Nie zabraknie jednak nawiązań do gier czy książek. Całość prezentuje się naprawdę ciekawie.

Jak już wspomniałem, projekt można wspierać jeszcze przez 18 dni, a sam komiks (dostępny również po polsku!) nabyć można za co najmniej 35 euro. Premiera na początku przyszłego roku.

Źródło i foto: Kickstarter


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.