The Settlers Online – Wrażenia z beta testów

R.PredkoSkomentuj
The Settlers Online – Wrażenia z beta testów
Pierwszym krokiem, który należało wykonać, było założenie darmowego konta na oficjalnej stronie gry. Proceder ten przebiegać może w dwojaki sposób. Pierwszy z nich polega na podaniu swojego adresu e-mail, nicka oraz hasła – czyli standard. Drugi zaś, równie ostatnimi czasy popularny, umożliwia logowanie się do gry, poprzez istniejące konto na portalu społecznościowym Facebook. Warto nadmienić, że drugi z wymienionych tu sposobów rejestracji, jest o wiele wygodniejszy i przebiega znacznie szybciej.



Gdy już udało nam się założyć settlersowe konto, kolejną czynnością, której oczekuje od nas program jest wybór avatara oraz nadanie mu wybranego przez siebie nicka.



Dopełniwszy tych formalności, zostajemy przeniesieni na mapę rozgrywki, gdzie czeka na nas przydzielony fragment ziemi wraz ze znajdującymi się na niej bogactwami naturalnymi, przerabialnymi na surowce. Mowa tu oczywiście o drzewach, skałach, złożach kopalnianych a także zwierzętach.

To jednak nie wszystko, bowiem w centralnym punkcie, rozdysponowanego specjalnie dla nas gruntu, umieszczono kwaterę główną w której przechowywane są narzędzia, oraz wszelkie zapasy. W niej też czekają nasi podwładni, gotowi podjąć się każdej, zleconej przez nas pracy. Chcąc jednak zapewnić ludziom posady, koniecznym będzie wybudowanie odpowiednich struktur. Początkowo do dyspozycji mamy jedynie chatę drwala, która po wybudowaniu stanie się domem dla osadnika, gotowego podjąć się tej funkcji.

Ciekawym pomysłem jest zastosowanie tutoriala, przydzielającego nam questy, które polegają na wybudowaniu wskazanego budynku, lub wykonaniu określonej czynności. Pomimo tego, że gra porozumiewa się z nami w języku angielskim, wszystko tutaj zostało dokładnie opisane, a gracz praktycznie prowadzony jest za rączkę. Z czasem więc zaczyna pojawiać się coraz więcej budynków, a także mieszkańców wykonujących rozmaite profesje. Niesie to za sobą pewne konsekwencje, bowiem wraz z rozwojem naszej osady znacznie zmniejszają się zapasy. Należy więc rozsądnie gospodarować dobrami, bowiem nieprzemyślane decyzje mogą zaowocować sporymi kłopotami.

Taki przebieg rozgrywki to zdecydowany plus The Settlers Online, bowiem niczym nie odbiega ona od tradycyjnego modelu, do którego przywykli wierni fani serii. Różnicę w tej kwestii stanowi fakt, że omawiany tu produkt to gra przeglądarkowa i pewne założenia, typowe dla tegoż nurtu zostały zachowane. Przykładem niech będzie długi czas zdobywania surowców, przetwarzania ich na określone produkty czy też misje zlecane poddanym parającym się w różnymi nietypowymi zajęciami (geolog, zwiadowca itp.). Wszystkie te procesy opisane zostały za pomocą specjalnego paska postępu, który zmienia swoją długość wskazując jak dużo jeszcze czasu pozostało do ich ukończenia.


W miarę postępów pojawi się sposobność rozbudowy obiektów, co z pewnością znacząco zwiększy ich wydajność, jednak póki co nikomu z nas nie udało się pozyskać odpowiednich możliwości.

Osoby, które grały w tradycyjne gry, opatrzone tytułem The Settlers wiedzą, że każda rozpoczęta tam rozgrywka, musiała zostać w końcu zakończona, i tego właśnie doświadczaliśmy po ukończeniu określonego fragmentu scenariusza. W efekcie skutkowało to przejściem do kolejnej misji, w której bogatsi o doświadczenia i niekiedy nowe możliwości, stawaliśmy przed koniecznością tworzenia wszystkiego od początku. W The Settlers Online jest inaczej, tutaj bowiem osada rozwija się nieustannie, a zważywszy na możliwości rozwoju przewidziane przez twórców, nie szybko zyskamy status władcy, który w kwestii struktur miejskich osiągnął już wszystko.

Kolejne szczegóły odróżniające tą grę od swoich poprzedniczek, a jednocześnie zbliżającą ją do nurtu produkcji przeglądarkowych, jest aktywność innych graczy, z którymi łaczyć może nas przyjacielska więź poparta współpracą lub też otwarta wojna. Specyfika gry sprawia, nawet pod naszą nieobecność mogą oni ingerować w rzeczywistość jej świata. Oczywiście gdy nie jesteśmy zalogowani, nasza osada żyje własnym życiem. Nieustannie trwa produkcja, nieprzerwanie pozyskiwane są surowce a i zadania zlecone podwładnym, są wykonywane bez jednego choćby mrugnięcia okiem. Mając więc w perspektywie długotrwałe procesy zachodzące w grze, spokojnie możemy wylogować się z gry i zająć innymi sprawami mając jednocześnie pewność, że wszystkie rozpoczęte kwestie zostaną ukończone.

The Settlers Online jak na razie funkcjonuje jako produkt w wersji beta dlatego jak ostrzegają twórcy, możemy natknąć się tu na różnego typu błędy, które zauważalne są w mniejszym lub większym stopniu. Najpoważniejszym którego jak dotychczas udało nam się doświadczyć, jest błąd serwera, powodujący brak możliwości przejścia do mapy gry. Taki właśnie stan rzeczy nastąpił dokładnie w chwili rozpoczęcia pisania niniejszego tekstu.

Oczywiście istnieją również pomniejsze niedociągnięcia jednak albo nie zostały one jeszcze przez nas odkryte albo też nie są one na tyle rażące by zwrócić na nie uwagę. Miejmy nadzieje że wszystkie dostrzeżone barki będą systematycznie eliminowane.

Chcąc zatem pokusić się o podsumowanie wrażeń, dostarczonych przez grę zatytułowaną The Settlers Online, nie sposób jest wystawić jej złej noty. Oczywiście tekst pisany jest pod wpływem emocji, które być może opadną wraz z czasem spędzonym w świecie sieciowych osadników. Póki co jednak zabawa jest przednia. Sprawdźcie sami na www.thesettlersonline.com.

R.Predko