SkyShowtime ogłosiło właśnie pierwszą od wejścia do Polski aktualizację cennika i – jak można się spodziewać – taniej nie będzie. Nowe stawki wchodzą w życie 24 lutego 2026 roku, ale zanim zaczniesz szukać przycisku „anuluj subskrypcję”, poczekaj. Wszystko zależy od tego, czy masz już u nich konto. Jeśli tak, to możesz odetchnąć z ulgą.
Nowy cennik. Czyja kieszeń ucierpi?
Podwyżki są wymierzone wyłącznie w nowych użytkowników, czyli tych, którzy założą konto dopiero po 24 lutego. Dla nich cena planu Standard z reklamami skacze z niecałych dwóch dyszek na 24,99 zł. Jeszcze mocniej odczują to osoby celujące w pakiet bez reklam – tutaj kwota rośnie z 24,99 zł na 34,99 zł. Jedynie najwyższy plan Premium na razie zostaje przy starej cenie 49,99 zł. Serwis tłumaczy tę decyzję dość standardowo: muszą mieć z czego finansować nowe filmy, lokalne seriale i ulepszać samą aplikację, by korzystanie z niej było wygodniejsze.
Jeśli masz już wykupiony abonament, SkyShowtime gra z Tobą fair – Twoje opłaty zostają po staremu. To taki ukłon w stronę lojalnych widzów, dzięki któremu ominie Cię nadchodząca fala drożyzny.
Prawdziwy hit dotyczy jednak osób, które załapały się na legendarną promocję „Za pół ceny na zawsze” jeszcze podczas startu serwisu w 2023 roku. Tutaj sprawa wygląda niemal kuriozalnie, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mimo że standardowa cena pakietu idzie w górę, te osoby nadal będą płacić tylko 12,49 zł miesięcznie. Platforma nie zamierza przeliczać ich rabatu od nowej, wyższej ceny (co dawałoby około 17,50 zł), tylko zostawia ich na dotychczasowej stawce. W świecie, gdzie usługi streamingowe drożeją co chwilę, taka gwarancja to dziś prawdziwy ewenement.
To naprawdę miły gest z ich strony. Inni giganci streamingu powinni brać z nich przykład – zwłaszcza że niedawno informowaliśmy o końcu taniego Amazon Prime, gdzie nikt nie bawił się w premiowanie lojalności.
SkyShowtime walczy o zyski. Miliardowe inwestycje się nie zwracają
SkyShowtime to wspólny projekt koncernów Paramount i Comcast, które zainwestowały w rozwój platformy ponad miliard dolarów. Serwis agreguje treści od takich gigantów jak Universal Pictures, Paramount+, Nickelodeon czy DreamWorks. W bibliotece znajdują się globalne hity, w tym serie „Yellowstone”, „Tulsa King” czy kinowe premiery typu „Mission: Impossible – The Final Reckoning”.

Mimo bogatej oferty programowej i dostępu do jakości 4K w planie Premium, platforma wciąż walczy o rentowność. Dane za 2024 rok pokazują, że przy przychodach rzędu 275 mln euro, serwis odnotował stratę operacyjną przekraczającą 543 mln euro. Zapowiedziane podwyżki dla nowych klientów mają być jednym z elementów strategii poprawy wyników finansowych na rynkach europejskich.
Podwyżka dla nowych klientów to po prostu próba wyjścia na prostą. Oczywiście da się to zrozumieć, ale nie da się też pominąć faktu, że takie podwyżki krok po kroczku cofają nas do ery tętniącego piractwa.
Źródło: Wirtualne Media / Zdj. otwierające: SkyShowtime