Domysłów odnośnie pochodzenia „balonu” jest mnóstwo. Prawdą okazał się scenariusz przedstawiony przez Yoshihiro Tachibana – profesora meteorologii na Mie University. Według badacza, obiekt to balon wykorzystywany do wykonywania pomiarów meteorologicznych. Element widoczny pod kulą ma z kolei służyć do odczytywania danych. Miał on zostać wystrzelony w innym kraju, ale ze względu na prądy atmosferyczne i wyciek gazu zboczył z trasy i zaczął dryfować – koniec końców trafił do Japonii.
An unidentified white balloon-like object is observed by residents in northeastern Japan, with many directing enquiries to the national meteorological agency’s local branch#Sendai #Miyagi #UFOhttps://t.co/HrRTmGeLRD
— Kyodo News | Japan (@kyodo_english) June 17, 2020
Konstrukcja przestała być widoczna już wczoraj. Najprawdopodobniej balon pękł w momencie osiągnięcia odpowiednio dużej wysokości z powodu zbyt niskiego ciśnienia. Czy więc zagadka jest w pełni wyjaśniona? Nie do końca.
Nikt tak naprawdę nie wie skąd dokładnie obiekt wziął się nad Japonią. Żadne państwo ani organizacja nie potwierdziły wystrzelenia balonu, co oczywiście wzbudziło kolejne kontrowersje wśród miłośników spiskowych teorii. Jak jednak zazwyczaj w przypadku takich historii bywa – prawda jest zapewne prostsza, niż myślimy.
Źródło: Kyodo News / Foto. Kyodo