Streamer zwichnął kolano podczas grania w Call of Duty. Absurdalna sytuacja

Piotr MalinowskiSkomentuj
Streamer zwichnął kolano podczas grania w Call of Duty. Absurdalna sytuacja
„Krzywdę można zrobić sobie nawet w domu” – wiele razy słyszałem to zdanie i zgadzam się z nim w stu procentach. Sporej wiarygodności dodają mu takie sytuacje, jak ta tytułowa, gdzie pomniejszy streamer dosyć poważnie uszkodził swoje kolano podczas niepozornej transmisji gry Call of Duty. Jak w ogóle mogło dojść do takiego zdarzenia?



Podczas jednej z transmisji doszło do nietypowego zdarzenia

Doznanie kontuzji w domowym zaciszu w trakcie grania w gry wideo brzmi jak absurd, prawda? Jeśli więc myślicie, że nie jest to zbytnio możliwe, to sytuacja sprzed kilku dni udowadnia jednak, iż jest – jak najbardziej. Całość prezentuje się jednak dosyć kuriozalnie, choć pewnie dokładnie tego należało się spodziewać.

Okej, ale od początku. TheDannyHammer to niszowy streamer, który na platformie Twitch posiada wyłącznie 1,4 tys. obserwujących. Chłopak prowadzi transmisje raczej hobbystycznie, nie traktuje tego jak biznes, a po prostu odskocznię od codziennych obowiązków. Niedawno zorganizowany stream wymknął się jednak spod kontroli, a spowodowały to emocje twórcy podczas sesji w Call of Duty.



Na poniższym klipie możecie zobaczyć ekscytację influencera przy końcu rundy. Tak go nosiło, że zdecydował się na powstanie z krzesła i zaczął podskakiwać. W pewnym momencie doszło jednak do kuriozalnego potknięcia, które poskutkowało… zwichnięciem kolana. Oczywiście w samym urazie nie ma nic zabawnego, ale nagły upadek streamera wygląda niczym z jakiejś kreskówki. Zresztą, zerknijcie okiem.

 
Danny po kilkudziesięciu sekundach stwierdził, że nie jest w stanie prowadzić transmisji dalej, więc ją po prostu zakończył. Niedługo potem doczekaliśmy się oficjalnego oświadczenia, z którego wynika, iż streamer jest na dobrej drodze do wyzdrowienia. Przy okazji opublikowano zdjęcie prezentujące influencera w aktualnym stanie.
Co ciekawe, niedawno informowaliśmy Was o innym nietypowym zdarzeniu. Wtedy też streamer zemdlał podczas transmisji na żywo po otrzymaniu niezwykle ważnego przedmiotu w grze Runescape. Tamta sytuacja także spotkała się z medialnym rozgłosem.


Nie da się ukryć, że takie sytuacje pewnie dosyć często mają miejsce w domowym zaciszu wielu osób. Trudno sobie natomiast wyobrazić doznawania podobnych urazów podczas grania w gry wideo. Możecie w komentarzach podzielić się swoimi doświadczeniami – obstawiam, iż zapewne w całej swojej „karierze” zadziało się Wam coś kuriozalnego podczas siedzenia za biurkiem.

Źródło: Kotaku, Twitter

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.