Sora to zupełnie nowy generator wideo od amerykańskiej firmy OpenAI. Zapowiedź projektu odbyła się na początku bieżącego roku, teraz natomiast przyszedł czas na powszechny debiut. Dostęp do narzędzia mogą jednak uzyskać wyłącznie subskrybenci ChatGPT Plus oraz ChatGPT Pro – nie wiadomo, czy kiedykolwiek funkcja trafi do bezpłatnego pakietu. Zawód odczują również Polacy, gdyż narzędzie nie działa jeszcze na terenie naszego kraju.
Sora od OpenAI ma stanowić przełom w branży
Nie tak dawno byliśmy świadkami ogłoszenia intrygującej przeglądarki internetowej. Docelowo zasili ją sztuczna inteligencja z ChatGPT na czele. Twórcy za wszelką cenę chcą, by wyszukiwanie informacji było szybkie, proste, przyjemne oraz jak najbardziej zautomatyzowane. Program ma brać pod uwagę kontekst wyświetlanych elementów i wykonywać za użytkownika szereg akcji. Nie znamy jednak szczegółów, prace są bowiem na dosyć wczesnym etapie.
- Sprawdź także: ChatGPT zacznie wyświetlać reklamy. Chyba że zapłacisz
Sora to długo wyczekiwane narzędzie. Teraz stało się ono dostępne dla wszystkich, co zresztą ogłosił popularny i kontrowersyjny twórca internetowy Marques Brownlee za pośrednictwem swojego najnowszego filmu. Nowy generator wideo został określony przez niego jako coś przerażającego i inspirującego jednocześnie. Tym samym potwierdził niejako wysoką skuteczność oraz realizm wypluwanych przez sztuczną inteligencję wyników.
Pierwszy raz o usłudze Sora usłyszeliśmy w lutym bieżącego roku. Niedługo później przyszedł czas na przeprowadzenie zakrojonych testów wśród wybranych artystów czy filmowców. Teraz swoich sił w generowaniu klipów mogą spróbować (prawie) wszyscy chętni konsumenci. Całość oczywiście opiera się na przetwarzaniu wprowadzanego tekstu w żywą opowieść, lecz OpenAI zadbało o kilka innowacyjnych rozwiązań.
Co potrafi nowe narzędzie?
Mowa chociażby o opcji usprawniania dzieła za sprawą dopisywania kolejnych podpowiedzi tekstowych. Najbardziej intrygującą możliwością wydaje się być jednak funkcjonalność pozwalająca na wpisanie kilku promptów, które AI połączy w jak najbardziej spójny film. Wrzucić można też statyczne zdjęcie, wtedy też sztuczna inteligencja przekształci je w materiał wideo. Brzmi to imponująco, lecz podobno nie brakuje wielu błędów.
Marques daje znać, że Sora idealnie sprawdza się w realizowaniu bajkowych czy niekoniecznie realistycznych klipów. Technologia ma napotykać trudności w momencie, gdy konsument chce stworzyć coś przypominającego prawdziwy świat. Widoczne są liczne artefakty, po których od razu widać, że za film nie odpowiada człowiek. Oczywiście nie brakuje licznych zabezpieczeń, więc nie ma opcji wygenerowania znanych osób czy innych tego typu elementów.
- Przeczytaj również: ChatGPT niczym przyjaciel. Rozmowy na żywo od teraz za darmo
Jest jednak mały problem – Polska nie znajduje się na długiej liście obsługiwanych państw. Jeśli więc planowaliście skorzystać z generatora wideo Sora, to niestety musicie uzbroić się w dodatkową porcję cierpliwości. Pozostaje mieć nadzieję, że OpenAI już wkrótce zwiększy dostępność usługi.
Źródło: The Verge / Zdjęcie otwierające: OpenAI