Na początku mowa była o zatrzymaniu wypuszczania urządzeń z obsługą obrazu 4K, lecz teraz wiadomo, że informacja dotyczy również odtwarzaczy wspierających rozdzielczość Full HD. Cała sprawa jest naprawdę ciekawa, bowiem sprzedaż nośników Ultra HD Blu-ray zwiększyła się o… 68 procent w stosunku do 2017 roku. Jaki jest więc powód zatrzymania produkcji tych sprzętów?
Tak do końca nie wiadomo, gdyż Samsung nie poinformował o przyczynach – można się jednak domyślać. Przede wszystkim niewykluczone jest to, że Koreańczycy nieco zrazili się statystykami dotyczącymi sprzedaży płyt w ogóle. Ta spadła bowiem w ostatnim kwartale 2018 roku o ponad 11,5 procent. Wspomniane już nośniki Ultra HD Blu-ray to także zaledwie 5,3 procent całego rynku więc Samsung mógł zrezygnować z odtwarzaczy nie widząc w nich większej szansy na zysk.
Powodem niewątpliwie była konkurencja w postaci serwisów streamingowych pokroju Netfliksa, które chętniej decydują się na wsparcie dla rozdzielczości 4K. Taka możliwość z miejsca wykreśla potrzebę nabycia specjalnego urządzenia, które by nam takie treści uruchomiło. Co prawda jakość oferowana na ten moment przez usługi jest nieco słabsza aniżeli ta dostępna za pośrednictwem odtwarzaczy, ale możemy być pewni, że to za jakiś czas ulegnie zmianie.
Trzeba także przypomnieć, że decyzję o wycofaniu odtwarzaczy Blu-ray podjęło również Oppo. Opisany koniec produkcji dotyczy jak na razie sprzętów na rynek amerykański, lecz niewykluczone, że kiedyś taki scenariusz zawita także i do Europy.
Źródło: Engadget