Sprawa dotyczy przede wszystkim pięciu rozgrywek w ramach turnieju GSL oraz Proleague, które miały miejsce od stycznia do czerwca tego roku. W czterech z nich uczestniczył YoDa, w piątej natomiast BBoongBBoong.
Źródła podają, że BBoongBBoong sprzedał swój mecz za 5 mln wonów, co stanowi równowartość 4450 dolarów. Głównym zamieszanym w całą sprawę jest trener zespołu PRIME, który stanowił łącznik pomiędzy graczami, a bukmacherami. W podobny sposób komunikował się z YoDą, który na dwóch sprzedanych meczach zarobił 30 mln wonów, czyli ponad 26 tys. dolarów. Dwa kolejne mecze przegrał „za darmo” – rzekomo był szantażowany.
W wyniku powyższego wymienieni gracze zostali już zbanowani przez organizację KeSPA (the Korean eSports Association), która w Korei Południowej zajmuje się rozgrywkami e-sportowymi.
To jedna z największych afer w świecie e-sportu. Jak zatem widać, rozgrywki na najwyższym poziomie rządzą się podobnymi prawami, jak świat prawdziwego sportu. Tak gdzie pojawiają się duże pieniądze, tam też jest pokusa do sprzedania meczu.
Źródło: Team Liquid