Polski programista miał dość! Tak działa strona „Kino Bez Reklam”

Piątkowy wieczór, bilety w kieszeni, popcorn w dłoni – film według repertuaru ma ruszyć o 20:00. Siadacie wygodnie w fotelach, czekacie… i czekacie. Najpierw dziesięć minut reklam, potem kolejne zwiastuny. Mija pół godziny, a ekran wciąż nie pokazuje pierwszej sceny. Brzmi znajomo?