Piracki serwis IPTV został zamknięty. Generował miliony euro zysków

Piotr MalinowskiSkomentuj
Piracki serwis IPTV został zamknięty. Generował miliony euro zysków
Działający na terenie Hiszpanii serwis IPTV przestał działać. Skuteczna okazała się interwencja lokalnych służb mundurowych, które wytropiły oszustów, weszły do ich mieszkania i odłączyły kilkanaście routerów. Okazuje się, że grupa przestępcza pozyskiwała z pirackiego portalu sumy na poziomie kilku milionów euro każdego roku. Przyjrzyjmy się więc sprawie nieco bliżej.



To koniec jednego z nielegalnych serwisów

 
Piractwo to temat często kojarzony z przeszłością. W dobie wszechobecnych serwisów streamingowych czy platform gamingowych znacznie łatwiej jest uzyskać dostęp do pożądanych treści – często w niekoniecznie wygórowanej cenie. Dobrze znany w Polsce serwis Chomikuj.pl zdążył jednak już udowodnić, iż nielegalne udostępnianie treści do sieci nadal jest dosyć powszechnym zjawiskiem.

Za granicami naszego kraju sytuacja zdaje się być jednak jeszcze poważniejsza. Przez ostatnie kilkanaście lat (szacuje się, że od 2012 roku) na hiszpańskim rynku działał serwis IPTV (jego nazwa nie została podana w mediach), za pomocą którego można było uzyskać dostęp do około 2,6 tysięcy kanałów telewizyjnych. Zresztą, telewizja to jedno – platforma pozwalała uzyskać możliwość oglądania także ponad 23 tysięcy filmów i seriali.



iptv serwis koniec 1
Wszystko to rzecz jasna bez wykupionej licencji i za rozsądną cenę. Na taką propozycję regularnie decydowało się ponad pół miliona konsumentów, co generowało ogromnych rozmiarów zyski. Szacuje się, że grupa oszustów składająca się z co najmniej czterech osób zarabiała na swoich podstępach blisko 3 miliony euro każdego roku. Kwota bez wątpienia robi wrażenie.

Serwis był na celowniku europejskich służb od dłuższego czasu. Dopiero teraz udało się jednak nie tylko dotrzeć do siedziby oszustów, ale także doprowadzić do skutecznej likwidacji serwisu. Wspólne starania hiszpańskiej policji oraz Europolu pozwoliły zidentyfikować mieszkanie szajki na terenie Malagi. Służby znalazły tam kilkanaście routerów połączonych z serwerami hostingowymi, przeróżny sprzęt komputerowy, sporą ilość gotówki, a także drogie samochody.

Oszuści większość pieniędzy „inwestowali” jednak w nieruchomości oraz spółki zarejestrowane w tzw. „rajach podatkowych”. To między innymi dzięki temu nieco czasu zajęło policji namierzenie przestępców. Na razie nic nie wiadomo na temat grożącej im kary.

Źródło: wirtualnemedia.pl


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.