Wszyscy z utęsknieniem wyczekują premiery serialu Wiedźmin, za produkcję którego wziął się Netflix. Jeśli wierzyć najnowszym doniesieniom, pierwszy sezon obejrzymy jeszcze w tym roku! W oczekiwaniu na jego emisję, śledzimy wszelkie przecieki, jakie pojawiają się w sieci na temat ekranizacji przygód Geralta z Rivii. Znaleźliśmy właśnie najnowszy materiał, który wygląda… kontrowersyjnie.
Na kanale Redanian Intelligence w serwisie YouTube ukazał się zakulisowy film z planu Wiedźmina. Takie rzeczy lubimy! Na materiale wideo widzimy walczących ze sobą aktorów, którzy ubrani są w coś, co przypomina pancerze wojsk Nilfgaardu. Stop. To SĄ „pancerze” armii Nilfgaardziej, ale wyglądają… cóż, nie najlepiej. W sieci podniosła się już wrzawa fanów twórczości Andrzeja Sapkowskiego, zaniepokojonych jakością kostiumów. Uspokajamy!
To, co za chwilkę zobaczycie poniżej, jest jedynie strojem, na który w postprodukcji zostaną nałożone odpowiednie efekty CGI… a przynajmniej bardzo chcemy w to wierzyć. Miłośnicy wiedźmińskich opowieści w komentarzach pod filmem dają upust swoim negatywnym emocjom, ale na tym etapie naprawdę nie ma sensu się denerwować. Czy wyobrażacie sobie bowiem, aby Netflix planował wyświetlać w ostatecznej wersji serialowych ujęć takie… „coś”?
Stroje, które widać na powyższym nagraniu przypominają raczej worki na śmieci lub kopie kiczowatych strojów z serialu Power Rangers. Z resztą, rynsztunek armii Nilfgaardu z gry Wiedźmin 3 i ten z materiału opublikowanego na YouTube są podobne tylko w kwestii koloru i insygniów. Dlaczego twórcy serialu mieliby chcieć zupełnie odejść od realiów jednej z najpopularniejszej i najwyżej ocenianych gier na świecie, której sukces jest jednym z powodów do nakręcenia produkcji?
Może po prostu poczekajmy na premierę serialu, zanim zaczniemy cokolwiek krytykować, w porządku? Czy podobnie jak my, nie możecie się jej doczekać Wiedźmina na Netfliksie?
Źródło: YouTube, inf. własna
