Netflix zyskuje 15 milionów nowych subskrybentów. Wbrew pozorom nie jest to świetna wiadomość

Piotr MalinowskiSkomentuj
Netflix zyskuje 15 milionów nowych subskrybentów. Wbrew pozorom nie jest to świetna wiadomość
{reklama-artykul}Trwająca pandemia koronawirusa zmusiła miliony osób do pozostania w domach. Pokaźna dawka czasu wolnego spowodowała, że mnóstwo użytkowników sięgnęło po cyfrowe rozrywki w postaci platform streamingowych. Ich właściciele powinni więc być zachwyceni i kąpać się w wannie pełnej pieniędzy, prawda? Reed Hastings – CEO Netfliksa – ma nieco inne zdanie.



Netflix postanowił przygotować sprawozdanie finansowe, które otwiera specjalny list do akcjonariuszy. Ten – wbrew pozorom – nie napawa zbytnim optymizmem. O tym jednak za chwilę. Warto wspomnieć najpierw o samych wynikach platformy, by nieco bliżej poznać kontekst. Netflix uzyskał w pierwszych kwartale 2020 roku około 15,8 miliona nowych subskrybentów, czyli o 22 procent więcej niż w analogicznym okresie 2019 roku. Usługę opłaca na całym świecie 182 miliony osób.

NETFLIX WYNIKI 1Źródło: Netlix



Co więcej, firma zanotowała przychód w wysokości 5,77 miliarda dolarów – przewidywano 5,76 miliarda, więc wynik niemalże się pokrywa. Użytkownicy płacą, filmy i seriale się oglądają – co jest więc nie tak? Słowem kluczem jest „perspektywa długoterminowa”.

Reed Hastings oczywiście nie narzeka na zysk i nowych użytkowników. Zdaje on jednak sobie sprawę z tego, że te wszystkie wzrosty będą trwać może przez kilka miesięcy. Po tym czasie nastąpi znaczny spadek. Poniżej możecie przeczytać przetłumaczony fragment listu do akcjonariuszy:

„Mamy ogromne szczęście, że stworzyliśmy usługę, która jest bardziej znacząca dla osób zamkniętych w domu, i którą możemy obsługiwać zdalnie bez większych problemów. Podobnie jak inne usługi domowej rozrywki, widzimy obecnie wyższą oglądalność i wzrost liczby subskrybentów. Spodziewamy się jednak spadku oglądalności i znacznego spowolnienia wzrostu nowych użytkowników wraz z końcem pandemii. Mamy oczywiście nadzieję, że ten nastąpi już niedługo”.

Dyrektor generalny uspokaja także wszystkich inwestorów oraz użytkowników:

„Chociaż proces produkcji większości naszych treści został wstrzymany, to nadal czerpiemy korzyści z obfitego strumienia treści, które były albo kompletne i gotowe do wprowadzenia na rynek, albo w fazie post produkcji. Oczywiście, globalna sytuacja na nas wpływa, lecz mimo to nadal będziemy w stanie oferować niesamowitą różnorodność nowych tytułów w 2020 i 2021 roku.”


To jest zdecydowanie świetna wiadomość. Netflix ma w zanadrzu mnóstwo filmów i seriali, które pozwolą przetrwać trudny okres. Analitycy uważają, że biblioteka wcześniej przygotowanych produkcji jest u „czerwonych’ o wiele pokaźniejsza niż u konkurencji. Miejmy jednak nadzieję, iż są to treści „na poziomie” .

Dzięki temu Netfliksowi raczej na ten moment nie zagraża spadek ze „streamingowego tronu”. Możemy jednak spodziewać się, że po pandemii część użytkowników zdecyduje się na odejście od cyfrowej rozrywki, więc musimy przygotować się na widoczne spadki.

Pełen raport finansowy oraz list do akcjonariuszy znajdziecie TUTAJ.

Źródło: Netflix, The Verge

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.