Netflix chyba zamierza przejąć rynek adaptacji gier
Ostatnio mamy do czynienia z nasileniem się trendu jeśli chodzi o ekranizację gier wideo. Platformy streamingowe dosyć śmielej wchodzą na ten grząski grunt – wielkimi krokami zbliża się przecież serial The Last of Us od HBO Max. Amazon ogłosił natomiast adaptację cyklu Fallout – tutaj szczegóły nie są jednak jeszcze znane. Wszystko to jednak zdaje się blednąć przy liczbie projektów zainicjowanych przez „czerwonych”.
Zresztą, przez ostatnie kilkanaście miesięcy na Netflixie światło dzienne ujrzało kilka udanych seriali z gamingowego uniwersum. Wystarczy tu wspomnieć chociażby o League of Legends: Arcane, Cyberpunk: Edgerunners czy The Cuphead Show. Wszystkie te tytuły spotkały się ze zdecydowaną aprobatą ze strony społeczności, więc raczej nie dziwi fakt powzięcia planów odnośnie do wypuszczenia kolejnych przedsięwzięć.
Ubisoft planuje także przenieść na ekran dodatek Blood Dragon do gry Far Cry 3. Serial animowany nazwany Captain Laserhawk: A Blood Dragon Remix jest na ten moment zagadką, lecz z pewnością będzie czymś ciekawym dla fanów lat 80. i zwolenników klimatów retro.
Nie można także zapominać o filmie Tom Clancy’s The Division, który został zapowiedziany już w 2016 roku. Prace na planie mają rozpocząć się jeszcze na przestrzeni bieżącego roku, lecz wszystko zdaje się być skryte za mgłą. Pozostając przy tym uniwersum, to w planach jest powstanie serialu Tom Clancy’s Splinter Cell – Netflix swego czasu podpisał umowę na dwa sezony składające się łącznie z 16 odcinków. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Osoba odpowiedzialna za serial Wiedźmin: Rodowód Krwi jest ponadto zaangażowana w animację bazującą na serii Tomb Raider. W tym przypadku nie poznaliśmy jednak jakichkolwiek danych oprócz tego, że projekt powstaje. Tu także należy uzbroić się w odpowiednią dawkę cierpliwości.
Ostatnio głośno się zrobiło o przejęciu praw do ekranizacji dwóch głośnych marek. Mowa rzecz jasna o Gears of War oraz Horizon Zero Dawn. Tu mamy doczekać się nie tylko prezentacji dobrze znanych postaci, ale także rozszerzenia uniwersum i współpracy z oryginalnymi twórcami. Będzie się działo.
Nie da się więc ukryć, że Netflix ma dosyć mocno zapełniony harmonogram na najbliższe lata. Platforma dosyć sporo pieniędzy inwestuje w rynek gamingowy i widać to tak naprawdę na każdym kroku. Pozostaje jednak pytanie – czy to dobry kierunek?
Źródło: Polygon, wł.