Netflix obniżył cenę subskrypcji w 30 krajach. Czy w Polsce też zapłacimy mniej?

Piotr MalinowskiSkomentuj
Netflix obniżył cenę subskrypcji w 30 krajach. Czy w Polsce też zapłacimy mniej?

Wszystko wskazuje na to, że Netflix postanowił właśnie obniżyć cenę subskrypcji w kilkudziesięciu krajach. Część użytkowników zapłaci nawet o połowę mniej, co z pewnością należy uznać za dobrą informację, lecz również bardzo nietypową jeśli przeanalizujemy dotychczasową politykę firmy. Podjęcie decyzji ma miejsce niedługo po kontrowersyjnym ogłoszeniu dotyczącym pobierania opłat za współdzielenie kont na terenie niektórych państw – więc być może coś jest na rzeczy. Przyjrzyjmy się zmianom nieco bliżej.



Część osób zapłaci dużo mniej za Netflixa

Ostatnio mamy do czynienia głównie z niezbyt pozytywnymi doniesieniami odnośnie do Netflixa – mowa tu chociażby o kasacjach dobrych oraz popularnych seriali. Poza tym nie można zapominać o walce ze współdzieleniem kont, która trwa już od dłuższego czasu. W Polsce została ona na razie wstrzymana, lecz szereg rynków musi borykać się z m.in. obawą o ewentualną blokadę konta, gdy zdecydują się na zalogowanie poza głównym gospodarstwem domowym. Nic więc dziwnego, iż subskrybenci są dosyć pesymistycznie nastawieni do nowych pomysłów koncernu.

Najnowszy z nich może jednak przyczynić się do poprawy jego wizerunku. Rzecznik prasowy Netflixa potwierdził właśnie doniesienia redakcji portalu The Wall Street Journal, według których trzydzieści państw doczekało się aktualizacji cennika usługi. Zmiany dotyczą głównie poszczególnych planów abonamentowych – obniżki sięgają jednak nawet 50 procent. Niestety, na liście krajów nie znalazła się Polska, co z pewnością będzie ciosem dla części osób regularnie opłacających subskrypcję.



netflix cennik nowy 2023 1Obecny cennik Netflixa w Polsce / Źródło: wł.

Mniej zapłacą chociażby obywatele Jemenu, Jordanu, Libii, Iranu, Ekwadoru, Nikaragui, Wenezueli, Malezji, Tajlandii, Indonezji, Filipin, Kenii, Chorwacji, Bułgarii, Słowenii, Serbii, Albanii, Północnej Macedonii, Słowacji, Bośni i Hercegowiny, a także kilku innych regionów. Mówimy więc o regionach nie tylko biedniejszych, ale też stanowiących niewielki procent ogólnych abonentów – subskrypcję opłaca tam łącznie bowiem około 10 milionów osób. Netflix nadal będzie „drogi” tam, gdzie przelew wykonuje najwięcej osób, czyli chociażby w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i we większości państw europejskich.

Na razie więc nie możemy liczyć na pozytywne zmiany w naszym lokalnym cenniku. Ten otrzymał aktualizację latem 2021 roku, kiedy to obniżona została cena pakietu Podstawowego. Warto też podkreślić, że wzrosła wtedy też stawka za plan Premium – obecnie kosztuje on 60 złotych, co czyni Netflixa najdroższą platformą streamingową na terenie Polski. Konkurencja jest natomiast coraz większa – możemy wybierać pomiędzy HBO Max, Amazon Prime Video, Disney+ czy od niedawna także SkyShowtime.

Netflix więc regularnie szuka sposobów, by skusić nowe osoby do bycia jego subskrybentami – zwłaszcza że ostatnio zanotowano spadki na giełdzie. Czy więc sytuacja w najbliższej sytuacji ulegnie poprawie? To wszystko zależy od kroków podejmowanych przez koncern.

Źródło: The Verge


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.