W połowie listopada sieć obiegła informacja o planowej ekspansji Netfliksa na rynek azjatycki oraz specjalnym abonamencie dostępnym wyłącznie dla użytkowników wspomnianego kontynentu. Nie zabrakło wtedy również wzmianki o zamówieniach platformy na oryginalne treści, które mają być zrealizowane w konkretnych państwach Azji. Więcej na ten temat możecie przeczytać w tym miejscu.Okazuje się, że Netflix nie zamierza poprzestać na rynku azjatyckim – jego kolejnym celem jest Afryka. Pracownik platformy, Erik Barmack, zapowiedział na konferencji plany dotyczące stworzenia kolejnych lokalnych produkcji. Te mają być wykreowane na zamówienie i powstać już w przyszłym roku. Nic więcej nie zostało powiedziane, lecz już same słowa pokazują jak bardzo Netflix chce być obecny dosłownie w każdym kraju.
Do tej pory twórcy usługi streamingowej skupiali się na ogromnych rynkach, jak chociażby Stany Zjednoczone czy od niedawna także Azja. Coraz bardziej jednak zauważyć można, że Netflix idzie w stronę nagrywania treści przeznaczonych dla specyficznych grup społecznych, językowych i etnicznych. Deweloperzy stawiają na lokalne produkcje i taktyka ta może naprawdę mieć dobre rezultaty.
Wspomniany już Erik Barmack wspomniał także, że lista dziesięciu najpopularniejszych programów dostępnych na Netfliksie w przeciągu kilku lat może się zmienić – nawet połowa z nich ma pochodzić z innego obszaru niż tylko Stany Zjednoczone.
Na szczegóły dalszej ekspansji na chociażby tytułową Afrykę jeszcze trochę poczekamy, lecz już wiadomo, że produkcji w ojczystym języku doczekają się arabscy użytkownicy.
Źródło: Engadget