Brak oficjalnych statystyk? Żaden problem
Redaktorzy Bloomberga w swojej analizie objęli listy TOP 10, które były wyświetlane na Netflixie od lipca 2021 roku aż do teraz, czyli na przestrzeni ośmiu miesięcy. Ale dlaczego w ogóle się jej podjęli? To proste. Netflix nie dzieli się bowiem szczegółowymi statystykami na temat swoich treści. Zamiast tego raz na jakiś czas publikuje dane typu „26 milionów ludzi obejrzało ten serial w ciągu pierwszych 28 dni”, czyli bardzo ograniczone.
Jasne, listy TOP 10 nie reprezentują wszystkich materiałów dostępnych na Netflixie i ich oglądalności. Niemniej, oferują one cenny wgląd w to, co w platformie się ogląda, a co nie.
Seriale na topie
No więc, dzięki swojej analizie przedstawiciele Bloomberga dowiedzieli się, że seriale i programy telewizyjne są na Netflixie znacznie popularniejsze niż filmy. 75% oglądalności w platformie jest poświęcona właśnie im. To, wraz z faktem, że seriale i programy telewizyjne są dłuższe niż filmy, sugeruje, że użytkownicy platformy poświęcają im znacznie więcej czasu.
Seriale i programy telewizyjne pozostają też na listach TOP 10 znacznie dłużej niż filmy. Numer 1 z pierwszej listy TOP 10 Netflixa pozostał w rankingu przez siedem tygodni. Najpopularniejszy film z pierwszej listy zniknął zaś z rankingów po trzech tygodniach.
Publikacja Bloomberga ujawniła też fakt, że seriale utrzymywałyby się na Netflixie w TOP 10 znacznie dłużej, gdyby nie były udostępniane całymi sezonami na raz. Przeciętny serial z listy TOP 10 utrzymuje się w niej tylko przez tydzień czy dwa. Mniej niż jedna czwarta seriali pozostaje w rankingu przez więcej niż cztery tygodnie. Jako że całe sezony seriali są dostępne od razu, użytkownicy z reguły pochłaniają je błyskawicznie.
Różnica miedzy rynkami
Co istotne, redaktorzy z Bloomberga przyjrzeli się listom TOP 10 nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w innych regionach. Dzięki temu dowiedzieli się, jak lista globalna pokrywa się z listami z poszczególnych państw. Okazało się, że najmocniej pokrywa się w takich krajach jak Brazylia, Portugalia i Hiszpania, a najmniej w krajach azjatyckich.
Udział pozycji z list TOP 10 w danych regionach w listach globalnych. | Źródło: Netflix/Bloomberg
Nie da się ukryć, analiza przeprowadzona przez Bloomberga ujawniła wiele ciekawych informacji. Informacje te mogą przydać się firmom, które chciałyby udostępnić na Netflixie swoje treści, ale nie tylko im.
Jeżeli chcesz samodzielnie zagłębić się w analizę Bloomberga i poznać wszystkie wyciągnięte z niej wnioski, wystarczy że przejdziesz pod ten adres.
Źródło: Bloomberg / fot. tyt. Canva
