Miłośnicy teorii spiskowych znowu w akcji. 'Udowodnili’, że Jowisz nie istnieje

Anna BorzęckaSkomentuj
Miłośnicy teorii spiskowych znowu w akcji. 'Udowodnili’, że Jowisz nie istnieje
Kreatywność twórców teorii spiskowych chyba nie zna granic. Jedni uważają, że Ziemia jest płaska, inni że szczepionki powodują autyzm albo że feministki i LGBT chcą zniszczyć ludzkość, a jeszcze inni, że ewolucja to bzdura – wszystko wbrew zdrowemu rozsądkowi i temu, co mówi nauka. Wygląda na to, że jakiś czas temu lista teorii spiskowych powiększyła się o kolejną. Tym razem miłośnicy takich teorii wierzą, iż udowodnili, że Jowisz nie istnieje.



Jeden prosty eksperyment wystarczył, by obalić dziesięciolecia badań

W zasadzie, miłośnicy pewnej teorii spiskowej uważają, że nie istnieje ani Jowisz, ani żaden inny znany gazowy gigant, w tym Saturn, Uran i Neptun. Ich tok rozumowania obrazuje mem, który krąży po sieci od 2021 roku, pokazujący puszkę z gazowanym napojem, która eksploduje w próżni. Według ich wyobrażenia skoro puszka napoju nie może przetrwać w kosmosie, planeta składająca się w dużej mierze z gazu także.

„Ten prosty eksperyment, w którym puszka z napojem poddana działaniu próżni wybucha, demonstruje niemożność istnienia w próżni środowiska o podwyższonym ciśnieniu bez obecności odpowiedniego pojemnika.”, czytamy w treści wspomnianego mema. „Gazowe planety, o jakich mówi nam NASA, nie mogą istnieć.”



jowisz-mem

Mem według którego gazowe giganty takie jak Jowisz nie istnieją. | Źródło: Internet

Nawet jeśli ktoś stworzył mem dla żartu, wiele osób ślepo wierzy w jego treść. Z pewnością wierzą w niego administratorzy fanpejdżu Flat Earth Research na Facebooku, tak jak ludzie śledzący jego aktywność. W styczniu właśnie ten fanpejdż podzielił się obrazkiem. Na szczęście Facebook oznaczył ten post jako zawierający fałszywe informacje.

Jowisz istnieje. Koniec i Kropka.

Cóż, na to że gazowe giganty takie jak Jowisz istnieją, naukowcy mają wiele dowodów. Po pierwsze, Jowisza, Saturna i Urana można dostrzec na nocnym niebie gołym okiem, a wystarczy już lornetka czy niewielki domowy teleskop, aby przyjrzeć się im dokładniej i zobaczyć także Neptuna. Po drugie, gazowe giganty wykryto z pomocą kosmicznych teleskopów także poza Układem Słonecznym. Łącznie znamy ponad 1400 gazowych gigantów.

Po trzecie, eksperyment z puszką napoju nie zaprzecza istnieniu gazowych gigantów z prostego powodu – grawitacji. Kosmiczny obiekt musi być naprawdę duży, aby jego własna grawitacja mogła utrzymać go w jednym kawałku. Gazowe olbrzymy są, jak nazwa wskazuje, ogromne i charakteryzują się ogromną masą, a więc spełniają ten warunek. W przypadku puszki z napojem jest wręcz przeciwnie. Nie jest istotne więc, że gazowe olbrzymy to planety o stałym jądrze, które otaczają chmury gazów. Chmury te nie potrzebują żadnej ochrony w postaci pojemnika, ponieważ chroni je grawitacja.


„Grawitacja planety jest tak potężna, że przeciwdziała różnicy ciśnień dzielącej przestrzeń kosmiczną i planetę.”, wyjaśniła w wywiadzie z USA Today Elise Knittle, profesor ds. nauk o Ziemi i nauk planetarnych Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz.

Przy okazji warto wspomnieć, że i Słońce jest w pewnym sensie gigantyczną chmurą płonącego gazu – chmurą która bez problemów utrzymuje swój kształt, na co także zwróciła uwagę Elise Knittle. O tym miłośnicy teorii spiskowych najwyraźniej zapomnieli. Zapomnieli także, że ziemska atmosfera jest utrzymywana przy naszej planecie przez grawitację.

Niestety, to nie pierwsza teoria spiskowa dotycząca kosmosu, jaka się pojawiła i zapewne nie ostatnia. Nie pozostaje nam nic innego, jak wierzyć, że takie teorie zawsze jak najszybciej będą przez naukowców obalane, a internauci będą wykazywać się inteligencją i rozsądkiem, wierząc właśnie w słowa właśnie naukowców, a nie losowych osób z Internetu, prowadzących spiskowe fanpejdże czy tworzące „filmy z żółtymi napisami”.

Źródło: USA Today, fot. tyt. Canva

Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.