Microsoft usuwa ogromną bazę danych pomagającą w rozwoju systemu rozpoznawania twarzy

Piotr MalinowskiSkomentuj
Microsoft usuwa ogromną bazę danych pomagającą w rozwoju systemu rozpoznawania twarzy
Wokół systemu rozpoznawania twarzy narosło mnóstwo kontrowersji i niepewności. Nie ma sformalizowanych zasad jego stosowania w smartfonach czy aplikacjach, co jest powodem dyskusji na temat ewentualnych zagrożeń oraz korzyści płynących z nadużywania tej techniki.



Redakcja Financial Times postanowiła przeprowadzić śledztwo dotyczące właśnie powyższej kwestii. Badanie poskutkowało odkryciem, że baza danych Microsoftu zawierająca około 10 milionów zdjęć ponad 100 tysięcy rożnych osób, była wykorzystywana przez ostatnie trzy lata do rozwoju technologii rozpoznawania twarzy. A to wszystko przez prywatne firmy.

Wspomniany zasób opublikowany został przez giganta z Redmond w 2016 roku i nazywał się MS Celeb. Według koncernu wszystkie twarze znajdujące się w bazie danych pochodziły ze zdjęć i filmów publicznie dostępnych w sieci. Był to największy zestaw „do treningu” systemu rozpoznawania twarzy na świecie.



Docelowo MS Celeb używany miał być wyłącznie przez naukowców w celu udoskonalania technologii i sztucznej inteligencji. Niestety sprawa nieco wymknęła się spod kontroli i trafiła w ręce prywatnych przedsiębiorstw i wojska – w tym do chińskich spółek mających na koncie wiele skandali ze śledzeniem w roli głównej.

Dochodzenie przeprowadzone przez Financial Times dowiodło także, ze twarze w większości pochodziły od niepublicznych osób. W bazie znalazły się jednak postaci publiczne w postaci znanych dziennikarzy. Microsoft postanowił wypowiedzieć się w sprawie, stwierdzając że „MS Celeb przeznaczony był do celów akademickich. Został on uruchomiony przez naszego pracownika niezwiązanego już z Microsoftem – projekt został usunięty”.

Zestaw twarzy jednak nadal krąży po Internecie, chociażby na portalu GitHub. Teraz MS Celeb jest projektem niczyim i nikt nie ma mocy powstrzymania użytkowników i firm przed dalszym udostępnianiem i używaniem bazy do własnych celów.

Źródło: TS


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.