Microsoft Teams i wielkie ekrany zapewnią wirtualnych kibiców na meczach NBA

Jan DomańskiSkomentuj
Microsoft Teams i wielkie ekrany zapewnią wirtualnych kibiców na meczach NBA
{reklama-artykul}Po restrykcjach związanych z koronawirusem, które uniemożliwiały jakiekolwiek rozgrywki sportowe w wielu miejscach świata, sytuacja powoli poprawia się. Co prawda wciąż COVID-19 jest groźny, więc mimo rozgrywek, niekoniecznie można kibicować będąc osobiście na widowni danego obiektu sportowego, ale Microsoft wspólnie z NBA znalazł na to sposób.



Ten sam stadion, ale własny domowy fotel

Może nie idealne panaceum, ale i tak jest lepiej niż mając zwyczajne posiedzenie przed TV z włączoną transmisją meczu koszykówki. Na stadionach w ciągu kilku najbliższych dni zostaną ustawione specjalne 17-metrowe ekrany LED, które otoczą z trzech stron areny, podobnie jak zrobiliby to prawdziwi kibice. Nowa tryb Microsoft Teams Together zadba o to, aby obraz sylwetek widzów był umieszczony na ekranach. Oprogramowanie przy okazji wytnie też tło zbierane przez kamerki widzów, aby zapewnić jednolity podkład dla wszystkich obserwatorów pokazywanych na wielkich ekranach.

Microsoft Team Together NBAObraz nie zastąpi siedzącego na miejscu kibica, ale to lepsze niż puste trybuny lub kartonowe kukły / foto. Microsoft



Dzięki temu zarówno zawodnicy jak i widzowie dostaną pewnego rodzaju symulację widowni. Ale nie generowaną w pełni sztucznie, tylko złożoną z prawdziwych fanów, którzy właśnie wpatrują się w ekran i reagują na poczynania swoich ulubionych sportowców. Podobnie jak w prawdziwym życiu, wirtualnie zaadaptowany stadion też będzie miał swoją maksymalną pojemność. Na ekranach będzie na raz pokazywanych ponad 300 widzów.

Dziś ekrany, a kiedyś VR?

Oczywiście wszystko można byłoby zrobić z wykorzystaniem VR albo jeszcze innej metody, większej liczby kamer czy innych rozwiązań, ale takie podejście wydaje się być dobrym kompromisem pomiędzy kosztami, a finalnym efektem. Nie wychodząc z domu fani amerykańskiej koszykówki będą obecni na stadionie tak mocno, jak nigdy wcześniej.

Microsoft Team Together NBAFotel, kawałek sylwetki i dobrze wycięte tło – przynajmniej na wizualizacji / foto. Microsoft

Co pokaże przyszłość? Może kiedyś w podobnej sytuacji (oby taka nie nastąpiła, ale mutowanie wirusów, to niestety naturalny proces) doczekamy się stanowisk VR dla kibiców i specjalnie wykupionych kamerek w danym fotelu albo wręcz androidów przenoszących nasze zachowania? Ale to już wizja odleglejszej przyszłości.


Jan DomańskiDziennikarz publikujący w największych polskich mediach traktujących o nowych technologiach. Skupia się głównie na tematyce związanej ze sprzętem komputerowym i grami wideo.