Baby Shark jako narzędzie tortur
Dwóch byłych strażników pełniących służbę w więzieniu stanowym w Oklahomie zostało oskarżonych o poddawanie osadzonych „nieludzkim” torturom. Mężczyźni zmuszali więźniów do słuchania znanego utworu dla dzieci o tytule „Baby Shark”. Piosenka ta bije rekordy popularności w sieci – najczęściej wyświetlana jej wersja w serwisie YouTube ma aż 6 miliardów odtworzeń.
Utwór Baby Shark według doniesień co najmniej czterech osadzonych był zapętlany, a skazani musieli słuchać go na stojąco przez kilka godzin dziennie. Sytuacja miała miejsce w listopadzie i grudniu zeszłego roku, donosi serwis The Oklahoman. 21-letni Gregory Cornell Butler Jr. oraz Christian Charles Miles zostali oskarżeni o okrucieństwa, jakich dopuścili się na więźniach.
Gregory Cornell Butler Jr. i Christian Charles Miles przyznali się do zarzucanych im czynów. Mieli regularnie pracować razem i wykorzystywać jeden z pokojów wizytacyjnych jako miejsce do „dyscyplinowania” osadzonych i „dawania im nauczki”, głoszą dokumenty sądowe, w posiadanie których weszli dziennikarze The Oklahoman. Odtwarzanie utworu Baby Shark miało przy tym szalenie bawić strażników.
Śledczy uznali, że zapętlony utwór wywoływał stres emocjonalny u więźniów, którzy i tak już byli poddawani innym stresorom z racji przebywania w placówce odosobnienia.
Baby Shark to całkiem pogodna piosenka
Baby Shark to jedna z najpopularniejszych na świecie piosenek dziecięcych. Utworowi obecnemu w wielu grach pokroju Just Dance 2020 towarzyszy także charakterystyczny taniec, pozwalający rodzicom bawić się przy nim razem z dziećmi.
Drodzy rodzice, puszczając swoim pociechom tego rodzaju piosenki, róbcie to z umiarem… 🙂
Źródło: nypost, oklahoman, zdj. tytułowe: kadr z filmu Baby Shark Dance z kanału PingFong
