InPost wprowadził nowe etykiety przewozowe
Zamawianie przesyłek do Paczkomatów stało się niemalże normą wśród polskich klientów. Sam od dawna nie wybrałem opcji dostawy kurierem, gdyż jest to dla mnie niezbyt praktyczne – w odróżnieniu od automatów od InPostu. Niewątpliwy atut stanowi też dosyć regularne wprowadzanie interesujących nowości do oferowanych przez firmę usług. Nie wszystkie są jednak widoczne na pierwszy rzut oka.
Założę się, że nie każdy konsument zwraca uwagę na wygląd etykiety odbieranej przesyłki. Warto jednak wiedzieć, iż InPost właśnie postanowił uaktualnić wzornictwo tej niepozornej kartki papieru naklejanej na karton. Zmiany dotyczą „przesyłek nadawanych do Paczkomatów oraz nadawanych w ramach usługi Kurier – Manager Paczek”.
Jako główny powód wprowadzenia poprawek jest „chęć anonimizacji danych odbiorców, czyli odpowiedź na pojawiające się potrzeby klientów”. Okej, ale czego dokładnie mogą spodziewać się osoby odbierające oraz nadające paczki?
Przede wszystkim ograniczono ilość widocznych danych nadawcy i odbiorcy, np. widoczne są teraz wyłącznie cztery ostatnie cyfry numeru telefonu. Poza tym usunięto informacje pokroju daty wydruku etykiety, danych o ubezpieczeniu, kontaktu do BOK, mikrorejonu kurierskiego czy wskazówki co do Paczkomatu znajdującego się w pobliżu. Przeniesiony do sekcji „uwagi nadawcy” został z kolei kod referencyjny.
To nie wszystko. Zdecydowano się także na dodanie kodu datamatrix, który zawiera informacje o numerze paczki. Etykiety wzbogaciły się również o prefiks kraju dostarczenia. Nadawca ma także nieco więcej miejsca na wpisanie swoich uwag. Ponadto zmieniono layout oraz układ etykiet generowanych na formacie A4.
Poniżej znajdziecie porównanie starych oraz nowych etykiet:


Nie da się ukryć, że mówimy o naprawdę interesujących zmianach. Te nie tylko poprawiają wygląd etykiety, ale także zwiększają bezpieczeństwo danych klientów. Raczej wszyscy zgodzimy się, iż to dosyć ważny aspekt w przypadku dostarczania paczek – raczej nikt nie chce, by jego numer telefonu wędrował po całej Polsce i rzucał się w oczy osobom trzecim.
Źródło: InPost