Na z pozoru darmowe gry najczęściej narzekają rodzice, których pociechy są kuszone atrakcyjnym sloganem. W rzeczywistości okazuje się jednak, że aby w pełni cieszyć się tytułem, należy dokupić dodatkowe moduły za prawdziwe pieniądze. Deweloperzy często ułatwiają proces samego zakupu, aby mogły sobie z nim poradzić także dzieci.
Sprawie od dłuższego czasu przygląda się Unia Europejska, wymuszając na Google i Apple zmianę oznakowania. To właśnie z tego względu Google postanowiło, że przestanie używać wyrazu „darmowy” przy grach, które w rzeczywistości zawierają mikrotransakcje. Ponadto amerykańska firma przygotuje specjalne instrukcje dla deweloperów, w których zawarto podpunkty o zmniejszeniu atrakcyjności zakupów dla dzieci. Jednym słowem, programiści nie będą mogli kusić nowymi elementami swoich użytkowników.
Nowe zasady mają wejść do sklepu Google Play pod koniec września bieżącego roku.
Źródło: Neowin