YouTube Originals przez sześć lat nie zawojował rynku mimo kilku hitów, teraz będzie wygaszany
Wyszukiwarkowy gigant musiał przyznać się do błędu, bo dyrektor ds. biznesowych w YouTube Robert Kyncl, ogłosił wczoraj na swoim Twitterze zamknięcie Originals. Stworzony w 2016 roku i prowadzony przez Susanne Daniels twór, zaczął swoją historię od programów i filmów skupiających się na twórcach znanych już z YouTube, takich jak serial komediowo-thrillerowy Scare z PewDiePie. Po roku firma pochwaliła się, że pierwszy sezon produkcji Originas zgromadził 250 milionów wyświetleń.
An update on YouTube Originals: pic.twitter.com/PixhgZ2yhU
— Robert Kyncl (@rkyncl) January 18, 2022
Później Google zaczęło skłaniać się ku bezpłatnym treściom z reklamami, w których występują takie gwiazdy jak Katy Perry i Kevin Hart. Aby je oglądać, nie jest konieczna płatna subskrypcja YouTube. Przez sześć lat Google miał kilka niekwestionowanych hitów w YouTube Originals, ale w ogólnym rozrachunku firma zdawała się nie mieć kompleksowego pomysłu na usługę. Originals nigdy nie zawojował internautów w takim stopniu jak np. Netflix, Amazon Prime Video czy HBO Go.
Nie będzie więcej nowych treści YouTube Originals, no chyba że dla dzieci lub od czarnoskórych twórców
Google potwierdza, że dotrzyma istniejących zobowiązań dotyczących trwających serii i skontaktuje się z twórcami w nadchodzących dniach. W zeszłym roku zapowiedziano chociażby serial z udziałem Willa Smitha i Alicii Keys. Nie wiadomo jaki ma w takim razie status, być może wszystkie formalności nie zostały jeszcze dopięte i firma się z niego wycofa. Tak czy inaczej, nie będzie już więcej nowych niezapowiedzianych treści z YouTube Originals poza dwoma formami. Google na razie nie chce zamykać YouTube Kids Fund (wideo specjalnie dla dzieci) i stworzonego w 2020 roku Black Voices Fund, który skupiał czarnoskórych twórców (przeznaczono na niego 100 milionów dolarów).
Zobacz również: Masz Windowsa 11 i nowy procesor Intel Core 11 lub 12 gen? Nie włączysz filmów Blu-Ray 4K
Źródło: theverge / Foto tytułowe: YouTube