Ozywiście chodziło o wiek kandydata. Robert później wygrał w sądzie, lecz to dopiero początek problemów. Przeciwko firmie złożony został pozew zbiorowy, którego inicjatorem była Cheryl Fillekes. Google miało przeprowadzić z nią cztery rozmowy kwalifikacyjne, ale jak można się domyślić – nigdy nie zaproponowano jej żadnego stanowisko. Spółka podobno też kazała jej wysłać nowe CV z datami ukończenia studiów, by dowieść ile naprawdę ma lat (?).
Po tak długim czasie wreszcie się udało i Google otrzymało karę w wysokości… 11 milionów dolarów. Jeśli przyrównamy tę kwotę do wielkości koncernu, to wydaje się ona dosyć śmieszna. Tak czy inaczej firma zobowiązała się do podziału tych pieniędzy w następujący sposób: 35 tysięcy dolarów trafi do każdego powoda zaangażowanego w pozew, a dodatkowe 10 tysięcy dolarów otrzyma wspomniana Cheryl.
Google przeprowadzić ma także specjalne szkolenia dla starszych pracowników oraz menadżerów, a także już nigdy nie dyskryminować nikogo ze względu na podeszły wiek.
Źródło: Engadget