Międzynarodowe korporacje prześcigają się w okazywaniu wsparcia dla ruchu Black Lives Matter, założonego jeszcze w 2013 roku. Ten zyskał niedawno ogólnoświatową uwagę w 2020 roku za sprawą śmierci czarnoskórego kryminalisty, George’a Floyda, z rąk policjanta. Poparcie dla BLM wyraziły do tej pory różne firmy z branży technologicznej, w tym nawet Nintendo, stroniące do tej pory od mieszania się w kwestie związane z polityką. Jednym z podmiotów umywających ręce od całego zamieszania jest Valve, które z tego powodu padło ofiarą ataków ze strony pewnej grupy deweloperów niezależnych.
Deweloperzy indie bojkotują Steama
Niezależni twórcy gier z racji biernej postawy Valve wobec ruchu Black Lives Matter usuwają swoje gry z najpopularniejszej na świecie platformy dystrybucji cyfrowej. Jednym z nich jest Julian Glander, odpowiedzialny m.in. za Art Sqool oraz Lovely Weather We’re Having. „Dzisiejszej nocy usunąłem wszystkie moje gry ze Steama i nie będę więcej publikował w tym miejscu żadnego z moich dzieł. Zachęcam innych do pójścia w moje ślady”, napisał za pośrednictwem swojego konta w serwisie Twitter.
tonight i pulled all my games from @steam and i don’t see myself publishing with them ever again. i urge other indie devs to join me pic.twitter.com/JrtmdiGOdQ
— Julian Glander (@glanderco) June 12, 2020
W jego ślady poszło co najmniej kilkunastu innych pomniejszych deweloperów. Ze Steama usunięto między innymi Test Tube Titans od Ghost Time Games’ oraz First Winter, rozwijane przez Dana Sandersona. Trudno jest powiedzieć, aby gracze odczuli tę stratę, ale podjęte kroki mają mieć wymiar symboliczny.
I put in a help request to remove my paid games earlier this week as well. Steam is nothing without our games. We have the power to demand change. Dev friends, consider using your voice. Steam will not be getting any more money from me. https://t.co/yYK1ZMA0wg
— Ghost Time Gab (@GhostTimeGames) June 12, 2020
Valve nie komentuje BLM – i… dobrze?
Istnieje całkiem pokaźna grupa graczy cieszących się z faktu, iż Valve nie zajęło swojego stanowiska w sprawie zamieszek w Stanach Zjednoczonych. Słusznie podnosi się argument mówiący o tym, ze gry powinny łączyć, a nie dzielić, a rolą Valve nie jest zajmowanie jakiegokolwiek stanowiska w tej, dość trudnej i złożonej, sprawie. Oczywiście Valve mogłoby dla świętego spokoju opublikować komunikat, ale dlaczego miałoby narażać się w ten sposób zwolennikom lub przeciwnikom ruchu?
Źródło: Twitter