Baldur’s Gate 3 doczeka się serialu. Craig Mazin stworzy kontynuację przygody

Paweł BliźniukSkomentuj
Baldur’s Gate 3 doczeka się serialu. Craig Mazin stworzy kontynuację przygody

To już niemal pewne – hitowe Baldur’s Gate 3 doczeka się serialowej adaptacji. Za projekt odpowiada stacja HBO, która po sukcesie „The Last of Us” ewidentnie poczuła krew i szuka kolejnej kury znoszącej złote jajka wśród gier wideo.



Za sterami zasiądzie Craig Mazin. To człowiek, który podobno w świecie „Baldura” spędził już blisko tysiąc godzin. Taki staż w grze daje nadzieję, że nie pozwoli on, by materiał źródłowy został potraktowany po macoszemu.

Serial będzie kontynuacją Baldur’s Gate 3. A co z bohaterami i obsadą?

Najważniejszą informacją dla wszystkich, którzy spędzili setki godzin przy komputerze czy konsoli, jest fakt, że serial nie będzie kalką scenariusza gry. Twórcy nie chcą opowiadać nam po raz drugi tego samego. Zamiast tego planują stworzyć bezpośrednią kontynuację. Akcja ma się toczyć już po wielkim finale, który zmienił oblicze świata Forgotten Realms.



Dla scenarzystów to spore wyzwanie, bo jak wiadomo, każdy gracz mógł skończyć tę przygodę inaczej. HBO będzie musiało wybrać jedno, oficjalne zakończenie, które stanie się fundamentem dla serialu. Z jednej strony to ryzykowne, bo nie każdemu musi się to spodobać, ale z drugiej – daje twórcom ogromne pole do popisu i pozwala uniknąć nudnego odtwarzania scen, które gracze znają już na pamięć.

W serialu zobaczymy starą gwardię, czyli postacie, które zdążyliśmy już polubić. Choć nie ma jeszcze oficjalnej listy płac, w kuluarach mówi się o powrocie takich ulubieńców jak Astarion czy Karlach. Nie będą oni jednak sami. Historia ma zostać odświeżona dzięki zupełnie nowym bohaterom, którzy wprowadzą do świata Dungeons & Dragons świeżą krew.

Ciekawie zapowiada się kwestia aktorstwa. Craig Mazin chce pójść sprawdzoną ścieżką i zamierza ściśle współpracować z ludźmi, którzy użyczali głosów i brali udział w sesjach motion-capture do gry. Twórca chce sprawdzić, czy oryginalna obsada byłaby zainteresowana pojawieniem się na ekranie. Możliwe więc, że w niektórych rolach zobaczymy dokładnie te same twarze, które znamy z ekranów monitorów.

Na premierę jeszcze poczekamy

Mimo że machina ruszyła, a Hasbro dało twórcom wolną rękę, na efekt końcowy przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Główny showrunner obecnie domyka trzeci sezon „The Last of Us”. Dopiero gdy skończy pracę przy tamtym tytule, będzie mógł w pełni wejść w świat magii i smoków.

Zapowiedź produkcji wywołała jednak burzę w sieci i podzieliła fanów na dwa obozy. Jedni nie zostawiają na pomyśle suchej nitki, twierdząc, że robienie liniowego serialu z gry opartej na wolności wyboru to absurd. Dla nich esencją Wrót Baldura jest tworzenie własnej postaci i decydowanie o każdym kroku. Oglądanie gotowej wizji odbiera całą frajdę z odgrywania roli.


Z drugiej strony pojawiają się głosy osób, które nie znają zasad Dungeons & Dragons i liczą na prostą, wciągającą opowieść.

A Wy jak do tego podchodzicie? Ekscytujecie się na samą myśl o powrocie do tego świata, czy uważacie, że…bez rzutu kostką to nie będzie to samo?

Źródło: Deadline, IGN / Zdj. otwierające: Larian Studios

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.