Tymczasem Spotify posiada już 24 miliony aktywnych użytkowników, z czego aż 6 milionów uiszcza comiesięczne opłaty w ramach wybranego abonamentu. Serwis od momentu swojej premiery w 2008 roku (wtedy tylko na terenie Szwecji) wydał już 500 milionów dolarów na umowy licencyjne związane z artystami. Przewiduje się, że kolejne 500 milionów zostanie wydane w tym roku.
Co prawda albumy Radiohead pozostały w Spotify, jednakże Thom Yorke usunął swoją solową płytę – The Eraser, jak również wspólny projekt z Nigelem Godrichem – Atoms for Peace. Materiały te zniknęły także z konkurencyjnego serwisu – Rdio.
Pytanie zatem, czy Spotify faktycznie źle płaci wykonawcom, czy może Thom Yorke nie jest po prostu przekonany do takiego sposobu udostępniania swojej twórczości?
Źródło: BBC