Andrzej Sapkowski to twórca postaci Geralta z Rivii, popularnego Wiedźmina, który posłużył studiu CD Projekt RED jako baza do stworzenia trzech fantastycznych gier. To fakt, którego świadom jest w zasadzie każdy, choćby nieco tylko obeznany z kulturą internauta. Popularny żart internetowy (w zasadzie mem) głosi jednak, że to książki Sapkowskiego powstały na podstawie gier. Powtarza się go tylko po to, aby irytować czasami dość porywczego pisarza. Żartem nie był post ambasady polski w Stanach Zjednoczonych, który z pewnością podniósł Sapkowskiemu ciśnienie.
Polska ambasada postanowiła wygłosić niezbyt przemyślany post na temat pierwszych recenzji serialu Netflix, za tworzenie którego wziął się Netflix. Któryś z pracowników ambasady napisał na Facebooku, że „Fani Gry o Tron mogą wkrótce znaleźć dla siebie nowy ulubiony serial”. Następne zdanie głosiło: „Kto jeszcze jest podekscytowany perspektywą obejrzenia serialu bazującego na popularnej polskiej grze komputerowej, 20 grudnia?”
Jak zapewne się domyślacie, pod postem w ciągu dosłownie chwili zaroiło się od komentarzy oburzonych internautów. Post szybko został edytowany, a autor przyznał, że „trochę go poniosło”. W edytowanym poście można już wyczytać, iż serial bazuje na serii książek stworzonych przez Andrzeja Sapkowskiego, które zostały spopularyzowane przez gry autorstwa CD Projekt RED.
Zdarza się, choć trzeba przyznać, że wpadka była wyjątkowo niefortunna i zabawna, gdyż wpisywała się idealnie w nurt postów internautów ochoczo trollujących polskiego autora.
Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.