AI od Disneya odmładza aktorów w zaledwie kilka sekund

Piotr MalinowskiSkomentuj
AI od Disneya odmładza aktorów w zaledwie kilka sekund
Disney postanowił opracować sieć neuronową, która jest w stanie odmłodzić lub postarzeć aktora w przeciągu zaledwie kilku sekund. Tego typu technologia ma głównie na celu zaoszczędzenie czasu poświęcanego na postprodukcję VFX – mówimy tu często o setkach godzin spędzonych na ręczne dostosowywanie poszczególnych parametrów. Przyjrzyjmy się nowości nieco bliżej.



Disney pracuje nad rozwojem sztucznej inteligencji

FRAN (face re-aging network) to zupełnie nowy projekt autorstwa Disney Research Studios. Sztuczna inteligencja opisana została w następujący sposób:

Sieć neuronowa, która została wytrenowana przy użyciu dużej bazy danych zawierającej pary losowo wygenerowanych syntetycznych twarzy w różnym wieku, co omija konieczność znalezienia tysięcy zdjęć prawdziwych ludzi w różnym (udokumentowanym) wieku, które przedstawiają ten sam wyraz twarzy, pozę, oświetlenie i tło.



Mówimy więc o technologii, która jest w stanie wykorzystać wyżej wymienione informacje do określenia konkretnych obszarów twarzy prawdziwej osoby mogących ulec postarzeniu. Potem następuje proces nakładania szczegółów (zmarszczki, podgardle), co prowadzi do wygenerowania najbardziej zbliżonej wersji danego aktora w przyszłości. Disney chwali się, że mamy do czynienia z pierwszą automatyczną metodą postarzania twarzy na materiałach wideo.

Prezentacja dostępna na YouTube udowadnia, iż technologia od amerykańskiego giganta to zupełnie nowy poziom deklasujący np. zaawansowane filtry dostępne na Snapchacie czy TikToku. Oczywiście Disney zdaje sobie sprawę z licznych ograniczeń, które na ten moment są dosyć trudne do przeskoczenia. Mowa tu chociażby o procesie siwienia włosów – to nadal jest poza zasięgiem sztucznej inteligencji.

Dlatego też nie należy spodziewać się, że osoby odpowiedzialne za efekty wizualne nagle przestaną być potrzebni. Ich praca nadal jest nieoceniona i niemożliwa do zastąpienia przez cyfrowe udogodnienia. Na razie stanowią one – no właśnie – wyłącznie udogodnienia przyspieszające proces twórczy.

W najblższych latach powinniśmy być świadkiem wzmożonych starań nad poprawą umiejętności sieci neuronowych – Disney ostatnimi czasy dosyć sporo pieniędzy inwestuje w ten segment. Wystarczy sobie przypomnieć de-aging w kilku popularnych produkcjach wytwórni – mowa o postaciach takich jak np. Nick Fury, Hank Pym czy Leia Organa.

Źródło: The Verge, YouTube


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.