6-latek zamówił przez aplikację jedzenie o wartości 1000 dolarów. Myślał, że to gra

Piotr MalinowskiSkomentuj
6-latek zamówił przez aplikację jedzenie o wartości 1000 dolarów. Myślał, że to gra

Nieuważne korzystanie ze smartfona może się źle skończyć. Niedawno przekonali się o tym rodzice 6-latka, który przypadkowo zamówił przez aplikację jedzenie o wartości 1000 dolarów – jakież było zdziwienie, gdy sobotniego wieczoru pod dom podjechał dostawca z ogromnym pakunkiem. Cała historia nie wydaje się zbyt skomplikowana i stanowi niezbity dowód na to, że czasami warto nieco bardziej przyglądać się temu, co dziecko wyprawia na nienależącym do niego urządzeniu.



Uważajcie na swoje dzieci – mogą przypadkiem zamówić sporo jedzenia

Do zarysowanej wyżej sytuacji doszło niespełna tydzień temu w miasteczku Chesterfield Township położonym niedaleko Detroit, kiedy to spokój kilkuosobowej rodziny został naruszony przez dzwonek do drzwi wejściowych. Zaskoczony ojciec nie spodziewał się, że na ganku ujrzy mężczyznę pracującego dla Grubhub (coś na wzór Uber Eats oraz Glovo) trzymającego kilka toreb z ciepłym jedzeniem. Okazało się, że za wszystkim stoi Mason, 6-latek siedzący na kanapie w salonie – tata pozwolił mu wcześniej użyć jego smartfona.

Jak widać, postanowił się nieco zabawić i klikać losowe rzeczy w aplikacji z myślą, że to tylko zabawa. Dlatego też doszło do zamówienia dosłownie wszystkiego – począwszy od krewetek, a skończywszy na kebabach, pizzy oraz lodach. Finalnie z karty zniknęło około 1000 dolarów, co zdecydowanie nie jest małą kwotą za jedzenie na dowóz. Pożywienie zostało zamówione z kilku różnych lokali, więc ojciec postanowił wykonać kilka telefonów, lecz było już za późno by cokolwiek anulować.



Skończyło się tak, że rodzina przyjęła dostawę i podzieliła się częścią jedzenia ze swoimi sąsiadami. Warto też dodać, iż pod dom przyjechałoby znacznie więcej paczek, lecz bank zablokował kilka transakcji ze względu na podejrzanie sporą sumę końcową – to zdecydowanie pozytywny aspekt w tej całej historii. Jak się okazuje, dawkę wyrozumiałości otrzymano również ze strony firmy stojącej za aplikacją Grubhub.

jedzenie 1000 dolarow pomylka 1Część jedzenia zamówionego przez 6-latka / Źródło: mlive.com 

Skontaktowali się oni z „pokrzywdzoną” rodziną i zaoferowali przesłanie kart podarunkowych o wartości tysiąca dolarów jako częściową rekompensatę za poniesiony stres. Mówimy więc o względnie dobrym zakończeniu sprawy, gdyż stracone pieniądze udało się w pewien sposób odzyskać. Jaką nauczkę otrzymał natomiast sam sprawca, 6-letni Mason?

Rodzice przyznają, że nie do końca wiedzieli jak zareagować, gdyż sytuacja wydała się dosyć absurdalna. Skończyło się lekcją zarządzania finansami poprzez zabranie dziecku skarbonki i symbolicznym wyjmowaniu jednej monety za każdy zamówiony przedmiot. Poza tym chłopiec będzie miał nieco utrudniony dostęp do smartfona, a sami rodzice zaczną bardziej kontrolować to, do czego urządzenie jest przez niego wykorzystywane.

Czytanie o tego typu zdarzeniu zapewne jest dosyć zabawne, ale raczej mało kto chciałby doświadczyć go na własnej skórze. Osobiście jestem też nieco zdziwiony, że ojciec nie miał na swoim smartfonie aktywowanego potwierdzenie każdej transakcji – takie zabezpieczenie pozwoliłoby uniknąć całej afery. Mleko się jednak rozlało i tyle.


Źródło: CNN, M-live 

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.