Trzy znane egzoplanety to jednak nie planety. Okazały się gwiazdami

Anna BorzęckaSkomentuj
Trzy znane egzoplanety to jednak nie planety. Okazały się gwiazdami
Nowe odkrycie z zakresu planetologii pokazuje, dlaczego odkrycia potencjalnych egzoplanet należy weryfikować, zanim egzoplaneta uzyska status „potwierdzonej”. Jego autorami są naukowcy z MIT, którzy dowiedzieli się, że trzy planety zaobserwowane przez Kosmiczny Teleskop Keplera w rzeczywistości raczej nie są planetami, a… gwiazdami.



Rozmiar ma znaczenie

Dlaczego badacze z MIT wysnuli powyższy wniosek? To proste. Wspomniane „egzoplanety”, czyli Kepler-699b, Kepler-840b i Kepler-854b są po prostu za duże, by być planetami. Są one od dwóch do czterech razy większe niż Jowisz. Oznacza to, że są też większe niż największe potwierdzone egzoplanety.

„Większość planet pod względem rozmiarów jest porównywalna do Jowisza lub jest znacznie mniejsza. Już wielkość dwukrotna niż rozmiar Jowisza jest podejrzana. Obiekt większy nie może być planetą, a właśnie to odkryliśmy.”, powiedział jeden z autorów pracy poświęconej wymienionym trzem obiektom – Prajwal Niraula.



Kolejny obiekt, który może być gwiazdą

Co istotne, naukowcy z MIT rozważają też status jeszcze jednej potencjalnej planety dostrzeżonej przez Kosmiczny Teleskop Keplera. Mowa o obiekcie Kepler-747b. Być może i on nie jest planetą, a gwiazdą, ale w jej przypadku sprawa nie jest taka oczywista.

Kepler-747b jest około 1,8 razy większy niż Jowisz. Jego rozmiar jest zatem porównywalny do największych potwierdzonych egzoplanet. Znajduje się on jednak stosunkowo daleko od swojej gwiazdy – zbyt daleko jak na planetę.

„Ogólnie rzecz biorąc, te badania uzupełniają aktualną listę planet.”, powiedział kolejny autor pracy, Avi Shporer. „Ludzie polegają na tej liście, wykorzystując ją do badania populacji planet jako całości. Jeżeli użyjesz próbki zawierającej kilka intruzów, Twoje wyniki mogą okazać się niedokładne. Dlatego ważne jest, aby lista planet nie była skażona.”

Odkrycie przypadkowe

Warto wspomnieć, że naukowcy z MIT dokonali omówionych odkryć na temat Kepler-699b, Kepler-840b, Kepler-854b i Kepler-747b zupełnie przypadkiem. Analizując dane z Kosmicznego Teleskopu Keplera, badacze chcieli bowiem odnaleźć układy w których występuje zjawisko zakłóceń pływowych. Gdy natrafili jednak na dane pierwszej planety, która wydawała się zbyt duża by faktycznie być planetą – Kepler 854b – postanowili zgłębić ten temat. To, że omówione obiekty są zbyt duże na planety, wykryto i potwierdzono, wykorzystując dane zebrane przez sondę Gaia.


„Nie ma możliwości, by Wszechświat stworzył planetę o takim rozmiarze.”, wyjaśnił Shporer. „Takie planety po prostu nie istnieją.”

Reasumując, Kepler-699b, Kepler-840b, Kepler-854b i potencjalnie Kepler-747b to nie planety, a gwiazdy, które krążą wokół większych gwiazd. Ile podobnych odkryć w katalogu planet zostanie dokonanych w przyszłości? Zespół z MIT uważa, że raczej niewiele.

„To drobna poprawka.”, powiedział Shporer. „Wynika ona z lepszego zrozumienia gwiazd, które cały czas się poprawia. Tak więc szanse na to, że w przyszłości promień kolejnej gwiazdy będzie tak niepoprawnie określony, są znacznie mniejsze. Takie błędne klasyfikacje nie będą powtarzać się często.”

Faktycznie, jeśli weźmiemy pod uwagę, że Kosmiczny Teleskop Keplera wykrył ponad 6000 egzoplanet, spośród których 2398 otrzymało status potwierdzonych, można stwierdzić, że pomyłka w przypadku 4 potencjalnych egozplanet to naprawdę niewielka pomyłka. Z resztą, nie tylko Kosmiczny Teleskop Keplera zbudowano z myślą o wykrywaniu egzoplanet. Dzisiaj na egzoplanety poluje chociażby Teleskop Kosmiczny TESS

Źródło: MIT News / fot. tyt. mat. NASA

Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.