Była, bo astronomowie analizujący dane z Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba odkryli niedawno, czyli ledwie tydzień później, galaktykę wyglądającą na jeszcze starszą niż GLASS-z13 – CEERS-933176. Znajduje się ona 35 miliardów lat świetlnych stąd, a mogła istnieć już 235 milionów lat po Wielkim Wybuchu.
Zjawisko wskazujące na wiek galaktyki
Światło ma to do siebie, że im większy dystans pokonuje w kosmosie, tym bardziej się rozciąga. Ma to związek z faktem, że wraz z upływem czasu Wszechświat się rozszerza. Rozciąganie się światła powoduje tak zwane przesunięcie ku czerwieni. Zjawisko to nosi taką a nie inną nazwę, ponieważ światło widzialne o najdłuższej fali ma kolor czerwony i w kierunku tego krańca widma przesuwają się jego linie.
Przesunięcie ku czerwieni galaktyki CEERS-933176, którą dopiero co odkryto z pomocą Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba, wynosi aż 16,7. To rekordowa wartość. Oznacza ona, że światło galaktyki jest prawie 18 razy bardziej czerwone, niż gdyby rozszerzający się Wszechświat jej od nas nie oddalał.
Odkrycie dokonane przypadkiem
Co ciekawe, naukowcy, którzy natrafili w danych z Teleskopu Jamesa Webba na ślady nowej najstarszej galaktyki, wcale jej nie szukali. Zamiast tego chcieli oni opracować listę 55 wczesnych galaktyk (z których 44 znano wcześniej), aby sprawdzić, jak jasne te galaktyki były w różnych momentach po Wielkim Wybuchu. W ten sposób próbowali pozyskać nową wiedzę na temat ewolucji młodego Wszechświata.
Aby potwierdzić, że CEERS-933176 jest tak stara, jak się wydaje, naukowcy będą musieli przeprowadzić jej analizę spektroskopową. Analiza ta ujawni także skład chemiczny galaktyki, jej rozmiar i panujące w niej temperatury.
JWST, nowe potężne narzędzie astronomów
NASA wystrzeliła Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba w przestrzeń kosmiczną 25 grudnia 2021 roku, po 14 latach przygotowań. Gdy tylko ten dotarł do swojego celu podróży, amerykańska agencja kosmiczna zaczęła przygotowywać go do prowadzenia obserwacji. Te przygotowania już się zakończyły, a teleskop pracuje pełną parą.
Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba znajduje się w kosmosie w punkcie znanym jako L2 (punkt Langrange’a 2). Jest on oddalony od Ziemi o jakieś 1,5 miliona kilometrów. Nie krąży on wokół Ziemi, Słońca, ani żadnego innego ciała niebieskiego. Zamiast tego krąży właśnie wokół punku L2, po tak zwanej orbicie halo. Jest to specjalna, trójwymiarowa orbita. Dzięki temu, że teleskop porusza się właśnie po niej, będzie zawsze zwrócony tyłem do Słońca i Ziemi, a przodem do przestrzeni międzygwiezdnej. Zatem, jego tarcza przeciwsłoneczna będzie zawsze chronić go przed promieniowaniem, które zakłócałoby pracę jego instrumentów.
Najważniejszymi celami Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba są prowadzenie obserwacji pierwszych gwiazd powstałych po Wielkim Wybuchu, badanie formowania się i ewolucji galaktyk oraz badanie tworzenia się gwiazd i systemów planetarnych. Jak pokazują dotychczasowe osiągnięcia tej maszyny, dokonane przez nią odkrycia mogą być naprawdę fascynujące. Kto wie, być może wkrótce JWST dostrzeże galaktykę jeszcze starszą niż CEERS-933176.
Źródło: LiveScience, fot. tyt. NASA