Woda zamiast gleby
Jak pokazały wcześniejsze badania, rośliny są w stanie rosnąć w księżycowej glebie. Nie są jednak zdrowe i nie tworzą mocnych systemów korzeniowych, co ma związek z faktem, że księżycowy regolit nie zawiera odpowiednich ilości związków azotu niezbędnych do rozkwitu flory. Kolejnym czynnikiem, który odgrywa tu rolę jest to, że gdy regolit staje się mokry, robi się bardzo zwarty, utrudniając rozrost korzeni.
Aby rozwiązać problem wzrostu roślin w księżycowej glebie, naukowcy z ESA, firmy Solsys Mining, Norweskiego Instytutu Geotechnicznego i Centrum ds. Interdyscyplinarnych Badań w Kosmosie zwrócili się w stronę hydroponiki. Hydroponika to uprawa roślin na pożywkach wodnych roztworów soli mineralnych zamiast w glebie.
Badacze pomyśleli, że na Księżycu można byłoby uprawiać rośliny hydroponicznie, z użyciem wody wzbogaconej o składniki odżywcze wyciągnięte z księżycowego regolitu. W ramach najnowszego projektu podjęli się próby znalezienia najlepszej metody wyciągania tych składników z regolitu.
Klucz do życia na Księżycu
Oczywiście zakład przetwórczy, który zajmowałby się wytwarzaniem nawozu z księżycowego regolitu, powstałby na Księżycu. Nawóz ten byłby rozpuszczany w wodzie, która następnie byłaby przepompowywana do szklarni. Takie farmy mogłyby pozwolić na długoterminowe zachowanie obecności człowieka na Księżycu.
„Ta praca ma kluczowe znaczenie dla przyszłej długoterminowej eksploracji Księżyca.”, powiedziała w komunikacie ESA Małgorzata Hołyńska, inżynier ds. materiałów i procesów w ESA. „Osiągnięcie trwałej obecności na Księżycu będzie wymagało wykorzystania lokalnych zasobów i uzyskania dostępu do składników odżywczych obecnych w księżycowym regolicie, które mogą pomóc w uprawie roślin.”
Omawiany projekt został zapoczątkowany w grudniu 2022 roku i potrwa do grudnia 2023 roku. Jego budżet wynosi około 100 tysięcy euro. Czas pokaże, czy jego rezultaty będą zadowalające. Nie wiem jak Wy, ale ja trzymam za to kciuki.
Źródło: ESA, fot. tyt. ESA