Pluton znów będzie planetą? Naukowcy chcą nowej definicji

Anna BorzęckaSkomentuj
Pluton znów będzie planetą? Naukowcy chcą nowej definicji

24 sierpnia 2006 roku to dzień, w którym Pluton utracił status planety. Od tego dnia oficjalnie uważa się, że Układ Słoneczny składa się z 8 planet, a to na podstawie definicji planety, która została przyjęta przez Międzynarodową Unię Astronomiczną (IAU) właśnie w 2006 roku. Wielu naukowców (i nie tylko naukowców) się z tą definicją nie zgadza i uważa, że ma ona cały szereg wad.



Teraz pewien zespół astronomów proponuje zupełnie nową definicję słowa „planeta”. Pytanie brzmi jednak, czy przyjęcie tej nowej definicji sprawi, że Pluton odzyska status planety.

Kontrowersyjna definicja słowa planeta

Okej, zanim omówię nową, proponowaną definicję, powinniście wiedzieć, jak planety definiowane są właśnie przez Międzynarodową Unię Astronomiczną (IAU). No więc według niej  planeta to ciało niebieskie, które orbituje wokół Słońca, ma wystarczającą masę, by uzyskać równowagę hydrostatyczną (prawie kulisty kształt) oraz takie, które „oczyściło” otoczenie wokół swojej orbity.



Zdaniem IAU Pluton nie jest planetą, ponieważ nie spełnia trzeciego z warunków definicji. Na jego orbicie w Układzie Słonecznej znajduje się bowiem mnóstwo innych ciał i asteroid.

Być może Waszą uwagę zwrócił jednak pierwszy warunek definicji. Zakłada on, że planetą może być tylko taki obiekt, który znajduje się w Układzie Słonecznym, co w świetle odkryć dokonanych na przestrzeni ostatnich lat brzmi wręcz idiotycznie. W końcu, astronomie odkryli poza Układem Słonecznym całe mnóstwo ciał, w tym tysiące egzoplanet. Problem jednak w tym, że zgodnie z definicją przyjętą  przez IAU, tych egzoplanet wcale nie można nazywać planetami.

Opis, który brzmi o niebo lepiej

To właśnie ze względu na problematyczny status egzoplanet (a nie Plutona) naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles oraz Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej postanowili zaproponować nową, własną definicję terminu „planeta”. Tę definicję opisali dokładnie w pracy naukowej, która jest już dostępna na serwerze arXiv, a niebawem pojawi się też w czasopiśmie Planetary Science Journal.

Nowa definicja jest znacznie szersza i obejmuje ciała także spoza Układu Słonecznego, który jest tylko niewielkim fragmentem kosmosu. Zgodnie z nią, obiekt, który ma być nazywany planetą musi:

  • Orbitować wokół jednej lub więcej gwiazd, brązowego karła lub wokół pozostałości gwiazd
  • Mieć masę większą niż 1023 kilograma
  • Mieć masę mniejszą niż 13 mas Jowisza

Jak widać, naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles oraz Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej chcą, aby planety były definiowane głównie na podstawie masy. To częściowo dlatego, że obiekty o masie przekraczającej masę 13 Jowiszów to już brązowe karły, czyli obiekty gwiazdopodobne, w których mogą zachodzić przemiany jądrowe. Kolejny powód wynika z tego, że trudno określić z Ziemi kształt obiektu znajdującego się lata świetlne dalej.


„Posiadanie definicji zakotwiczonych w najłatwiej mierzalnej wielkości, czyli masie, eliminuje wątpliwości dotyczące tego, czy konkretny obiekt spełnia dane kryterium, czy też nie.”, powiedział Brett Gladman, planetolog z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej i jeden z twórców nowej definicji. „To słaby punkt obecnej definicji.”

Pluton zostaje planetą karłowatą

Niestety, Pluton nie jest planetą nawet według nowej definicji, ponieważ jego masa wynosi 1,303 x 1022 kilograma. Wygląda więc na to, ze nawet jeśli nowa definicja zostanie powszechnie przyjęta, Pluton pozostanie planetą karłowatą.

Oczywiście w tej chwili nie wiadomo, czy nowa definicja zostanie przyjęta. Jej autorzy mają nadzieję, że przedstawiciele Międzynarodowej Unii Astronomicznej podejmą się dyskusji w tym temacie, ale nawet jeśli ta dyskusja nastąpi, mogą minąć lata zanim w kwestii definicji planety cokolwiek się zmieni.

Źródło: UCLA, fot. tyt. NASA

Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.